Co robi najpotężniejszy okręt wojenny Rosji na Morzu Czarnym?

najpotężniejszy okręt wojenny Rosji na Morzu Czarnym, okręt wojenny Rosji na Morzu Czarnym

Niegdyś “Sława”, a od 2000 roku Moskva – tak nazywa się obecnie jeden z najciekawszych, bo najpotężniejszy okręt wojenny Rosji, który operuje na Morzu Czarnym. Nazwa najwyraźniej zobowiązuje, bo jak na okręt dzierżący nazwę stolicy Rosji, ten krążownik rakietowy projektu 1164 do tej pory nie był zbytnio komentowany z okazji wojny na Ukrainie, więc czas o nim przypomnieć.

Czyżby najpotężniejszy okręt wojenny Rosji był tylko pokazem siły, czy rzeczywiście pełni jakąś ważną funkcję?

Wbrew pozorom, ten okręt ciągle operuje na wodach wybrzeża Ukrainy i to właśnie w stronę jego załogi padło słynne “russkij wojennyj korabl, idi […]” z ust żyjącego nadal strażnika granicznego stacjonującego na Wyspie Węży. Ta została zajęta i flagowy okręt Floty Czarnomorskiej w postaci wspomnianego krążownika rakietowego Moskva się do tego przyczynił, a potem… no właśnie – co stało się z tym okrętem?

Czytaj też: Kolejna mina morska u wybrzeży Turcji, czyli realne zagrożenie dla statków na Morzu Czarnym

Musicie wiedzieć, że ten rosyjski krążownik jest przykładem okrętu do niszczenia wrogich lotniskowców. Stąd na jego pokładzie 16 naddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych P-1000 Vulkan… tylko że co Rosjanom po takim okręcie w potyczce z Ukrainą, której flota praktycznie nie istnieje? Odpowiedź na to pytanie zdradza obecność innego systemu uzbrojenia – 64 pociski obrony powietrznej S-300F, które zapewne uzupełniają inne systemy, chroniące okręty przed siłami zbrojnymi Ukrainy.