Fuzja jądrowa ma ogromny potencjał pod względem źródła energii, ale odtworzenie jąder atomowych zderzających się wewnątrz Słońca i generujących niewyczerpane ilości czystej energii będzie niezwykle trudne. Tokamaki i stellaratory fuzyjne to niektóre z eksperymentalnych urządzeń wykorzystywanych do realizacji tych wzniosłych celów. Naukowcy z University of Washington postanowili jednak poszukać tańszej a zarazem wydajniejszej metody. 

Okazuje się, że wydajnym sposobem na uzyskanie strumieni plazmy może być tzw. skurcz zeta. Zamiast skomplikowanych i drogich cewek magnetycznych, system ten łączy plazmę z polem elektromagnetycznym wytwarzanym w samej plazmie. Skurcze zeta są nazywane czarnym koniem w wyścigu o uzyskanie syntezy jądrowej.

Czytaj też: Rosja faktycznie może zbudować rakietę napędzaną energią jądrową

I choć potencjał przepływu osiowego w skurczach zeta jest badany od lat, naukowcy przyznali, że jest to pierwszy raz, kiedy udało im się zebrać dowody na wytworzenie neutronów fuzyjnych ze skurczów plazmy. Przepływająca plazma była utrzymywana na miejscu 5000 razy dłużej niż statyczna. Dodatkowo badacze byli w stanie obserwować neutrony, które stanowią oznakę fuzji jądrowej.

Jeden z naukowców zaangażowanych w projekt przyznał, iż nie ma pewności, że eksperyment będzie stanowił prawdziwy przełom w wytwarzaniu energii. Wyniki są jednak niezwykle zachęcające, a w przyszłości może udać się osiągnąć jeszcze wyższą wydajność.

[Źródło: newatlas.com]

Czytaj też: Reaktor termojądrowy Wendelstein 7-X jest bliski osiągnięcia rekordowych wyników

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!