Astronomowie wykorzystali tzw. Very Large Array do stworzenia pierwszego obrazu obiektów otaczających supermasywną czarną dziurę w rdzeniu jednej z najpotężniejszych radiogalaktyk we Wszechświecie. 

Naukowcy badali Cygnus A, galaktykę położoną około 760 milionów lat świetlnych od Ziemi. Zawiera ona czarną dziurę 2,5 miliarda razy masywniejszą niż Słońce. Ponieważ potężne przyciąganie grawitacyjne czarnej dziury wciąga otaczający ją materiał, napędza on również superszybkie strumienie materiału przemieszczającego się na zewnątrz z prędkością niemal równą prędkości światła, tworząc spektakularne „płaty” emisji radiowej.

W latach 50. astronomowie odkryli obiekty, które silnie emitowały fale radiowe, ale wyglądały jak punkty, podobne do odległych gwiazd. W 1963 r. Maarten Schmidt z Caltech odkrył, że jeden z tych obiektów jest bardzo odległy i wkrótce nastąpiło więcej takich odkryć. Aby wyjaśnić, w jaki sposób te obiekty, nazwane kwazarami, mogą być tak jasne, teoretycy sugerowali, że muszą emitować energię grawitacyjną supermasywnych czarnych dziur. Kombinacja czarnej dziury, obracającego się dysku, zwanego dyskiem akrecyjnym i dżetów, została określona jako „centralny silnik”.

Czytaj też: Dwa kosmiczne „piecyki” prawdopodobnie napędzają bąble rozmiarów galaktyki

Ten sam typ centralnego silnika pojawił się również w celu wyjaśnienia jasności innych obiektów, m.in. galaktyk radiowych, blazarów i galaktyk Seyferta. Jednak każdy z nich wykazywał inny zestaw właściwości. Teoretycy pracowali nad stworzeniem „schematu unifikacji”. W 1977 roku jako jeden z elementów tego schematu uznano zasłonięcie przez pył. W artykule z 1982 r. Robert Antonucci przedstawił rysunek nieprzezroczystego torusa – przedmiotu w kształcie pączka – otaczającego centralny silnik. Od tego momentu torus był wspólną cechą ujednoliconego spojrzenia astronomów na wszystkie typy aktywnych jąder galaktycznych.

Cygnus A jest przykładem potężnej galaktyki emitującej fale radiowe –  znajduje się 10 razy bliżej niż jakikolwiek inny o porównywalnie jasnej emisji radiowej. Ta bliskość pozwoliła znaleźć astronomom torus w obrazie VLA rdzenia galaktyki.” Obserwacje VLA ujawniły gaz w torusie Cygnus A, który ma promień prawie 900 lat świetlnych. Długotrwałe modele sugerują, że pył znajduje się w chmurach osadzonych w nieco grudkowatym gazie.

[Źródło: phys.org]

Czytaj też: Nasza galaktyka może mieć 50 miliardów samotnych planet

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!