Nowa gra twórcy A Way Out powinna zaskakiwać nas na każdym kroku… Zdaje się, że to chciał nam powiedzieć główny producent.

Kojarzycie Josefa Faresa? To główny producent takich gier jak Brothers oraz A Way Out. Prowadzone przez niego Hazelight Studios może być wdzięczne za takiego „wodza”, bo jego niecodziennie wypowiedzi zwracają na siebie uwagę. Popularność zdobył on, gdy w trakcie gali The Game Awards pozwolił sobie na zaskakujący komentarz dotyczący Oskarów.

Czytaj też: Razer zrywa współpracę z influencerką, która stwierdziła, że „faceci to śmiecie”

Josef Fares udzielił niedawno nowego wywiadu, w którym znów… był sobą. Początkowo skupił się on na opowiedzeniu, czego sie spodziewać. Jego nowy tytuł znów postawi na historię rozgrywaną przez dwójkę graczy. Jeśli popatrzymy na poprzednie gry studia czyli Brothers i A Way Out – będziemy doskonale wiedzieli czego się spodziewać. Fares przyznaje, że dalej chce eksplorować ten specyficzny model gry i uważa, że jeszcze wiele można w nim zdziałać.

Potem Fares chciał przedstawić graczom, czego się spodziewać po mechanikach gry, ale jednocześnie nie chciał on zbyt dużo zdradzać. Abyście dobrze wszystko zrozumieli, przytoczmy jego wypowiedź.

Następna produkcja będzie grą z niesamowitymi mechanikami. To będzie, o mój Boże… tam będzie tyle mechanik – niemożliwym jest, aby się nimi znudzić. To będzie coś w stylu „Co jest kurwa? Co, co, co?” Tak będzie. Będziesz dymany co każde trzydzieści minut. To nie będzie gra o seksie, ale będziesz dymany, zaufaj mi.

Ja tam jestem kupiony. To gdzie mogę złożyć zamówienie przedpremierowe?

Czytaj też: Autor Dead Space i Call of Duty stworzy nową grę w uniwersum PUBG

Źródło: wccftech.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej