Ludzie niczym organizmy sprzed 550 mln lat. Naukowcy zauważyli podobieństwa

zycie na ziemi

Tzw. fauna ediakarańska składa się z wielu podwodnych form życia, która występowały na naszej planecie od 570 do 539 milionów lat temu.

Naukowcy ogłosili niedawno, że owe organizmy mają zaskakujące podobieństwa genetyczne do ludzi. Jednym z nich był przedstawiciel gatunku zwanego Ikaria wariootia, który przypominał kształtem i rozmiarami ziarnko ryżu. Mogły to być jedne z najwcześniejszych zwierząt o symetrycznej budowie ciała.

Czytaj też: Jak przebiega ewolucja człowieka? Oto 3 udokumentowane kwestie
Czytaj też: Rosjanie rozmrozili wirusy z Syberii. Znajdowały się w szczątkach zwierząt
Czytaj też: Mikroorganizmy przetrwały w warunkach przypominających marsjańskie. Co to oznacza dla ludzi?

Istnieje ponad 40 udokumentowanych gatunków zamieszkujących Ziemię we wspomnianym okresie. Prawdopodobnie najbardziej znanym był organizm zwany Dickinsonia, choć umieszczenie go na drzewie genealogicznym nie należy do najłatwiejszych zadań.

Organizmy sprzed 550 mln lat mogły posiadać układ nerwowy przypominający ludzki

Artykuł poświęcony genetycznym podobieństwom fauny ediakarańskiej do ludzi ukazał się w Proceedings of the Royal Society B. Publikacja sugeruje, iż naukowcy pod przewodnictwem Scotta Evansa przyjrzeli się czterem przedstawicielom fauny i flory sprzed miliionów lat. Wzięli pod lupę organizmy takie jak Dickinsonia, Ikaria wariootia, Kimberella oraz Tribrachidium.

Czytaj też: W ten sposób może nastąpić koniec życia na Ziemi
Czytaj też: Kolonizacja Marsa może się powieść dzięki sinicom. W jaki sposób pomogą?
Czytaj też: Kolebka życia na Ziemi? Wykryto niezwykle stare sygnatury chemiczne

W ten sposób autorzy badania wywnioskowali, że analizowane organizmy mogły poruszać swoimi ciałami i funkcjonować w obrębie dna morskiego lub oceanicznego. Naukowcy przypuszczają, iż zwierzęta te posiadały uproszczoną formę układu nerwowego, opartego na podstawach, które towarzyszą również Homo sapiens oraz innym zwierzętom.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News