Problem czołgu M1A2 Abrams. Ten bydlak staje się coraz cięższy

Problem czołgu M1A2 Abrams, bydlak staje się coraz cięższy. Problem M1A2 Abrams, waga M1A2 Abrams,

Coroczny raport ocen Departamentu Obrony wziął pod lupę problem czołgu M1A2 Abrams armii amerykańskiej, który waży ponad 70 ton i staje się przez to coraz cięższy do przetransportowania na pole bitwy.

Problem czołgu M1A2 Abrams

Raport opublikowany przez Defense News wskazuje, że najnowsze aktualizacje czołgu „zwiększyły masę pojazdu i zintensyfikowały wyzwania związane z odzyskiwaniem i transportem”. Oznacza to tyle, że teraz Armia USA musi przeznaczyć więcej zasobów na transport i ewentualną naprawę każdego czołgu M1A2 Abrams po uszkodzeniu w bitwie.

Czytaj też: Wycieczka po okręcie podwodnym. Obejrzyjcie nagranie
Czytaj też: Siły Powietrzne USA po raz kolejny myślą o zakupie F-16
Czytaj też: Problem nowych okrętów LCS Marynarki USA

Problem czołgu M1A2 Abrams. Ten bydlak staje się coraz cięższy

Warto wspomnieć, że czołg M1A2 Abrams jest używany od początku lat 80. a jego wcześniejsza wersja ważyła 58 ton z pełnym załadunkiem, co już wtedy uznano za przesadę mimo dobrego stosunku masy do mocy rzędu 21,2 KM na tonę.

Chociaż podstawowa wersja M1A2 Abrams ma ponad 40 lat, szereg ulepszeń pozwolił jej wytrwać próbę czasu. Mowa o aktywnej ochronie przeciwpancernej, większym dziale głównym, pancerzu ze zubożonego uranu, ulepszonych czujników termowizyjnych, ulepszonej ochrony załogi i systemom sieciowym.

Z każdym ulepszeniem wzrastała jednak waga, a najnowsze ulepszenie do wersji SEPV3 podbija jego masę do 73,6 tony. To sprawia, że:

Uaktualnienia wprowadzają obawy dotyczące przydatności. Wzrost wagi ogranicza taktyczną przenośność czołgu. M1A2 SEPv3 nie może być transportowany przez obecne pojazdy ratownicze, mosty taktyczne ani transportery ciężkiego sprzętu. Załogi miały trudności z obsługą sprzętu rządowego.

Czytaj też: Pilot ujawnia prawdę o kokpicie myśliwca F-35
Czytaj też: Zdolny, ale zawodny. Taki jest nowy pojazd amerykańskich Marines
Czytaj też: Helikopter Defiant X na pokazówce. To cacko może zasilić siły USA

M1A2 Abrams doczeka się następcy po 2030 roku

Problem czołgu M1A2 Abrams. Ten bydlak staje się coraz cięższy

Jako że lata mijają, a stare konstrukcje napotykają bariery nie do przejścia, ruszył już program OMT (Optionally Manned Tank). Jego celem jest zastąpienie M1A2 Abrams, ale obecnie nie określono nawet gabarytów następcy, choć trzy pomysły obejmują zapewne (ponieważ oficjalnie nic nie wiadomo) czołg lekki, średni oraz ciężki.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News