WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Recenzja filmu dokumentalnego „League of Legends – więcej niż gra” z perspektywy laika

Już w niedzielę 7 czerwca odbędzie się premiera filmu dokumentalnego League of Legends  – więcej niż gra. Produkcja opowiada o dekadzie historii tej gry, o polskim esporcie i o społeczności, dzięki której LoL stał się tak bardzo popularny. Entuzjastów namawiać nie trzeba, ale czy ta produkcja ma szansę zainteresować innych? Zapraszam do lektury recenzji.

Czytaj też: Recenzja serialu Snowpiercer – sezon 1, odcinek 3

Moja wiedza o League of Legends jest znikoma. Od gier sieciowych od dawna trzymam się z daleka, głównie dlatego, że nie mam na nie tyle czasu ile bym chciała. Poza tym LoL nigdy jakoś nie był w kręgach moich zainteresowań. W czasie, gdy w śmieciówki grywałam, w Polsce o nim nie słyszeliśmy, a gdy zaczęło być o tytule głośno – ja grać przestałam. Dlatego sama idea oglądania przedpremierowo filmu o League of Legends była dla mnie dość deprymująca, a jeszcze pisanie o takiej produkcji recenzji? Halo, ja się na tym kompletnie nie znam! Trzeba jednak czasem wyjść spoza swojej strefy komfortu i sięgnąć po coś, czym na co dzień się nie interesujemy. I wiecie co? Nie żałuję.

League of Legends  – więcej niż gra to film dokumentujący dziesięć lat polskiej sceny esportowej. Produkcja ujęła mnie już na samym początku, gdy bohaterów zapytano o to, czym dla nich jest LoL. Potem już wsiąkłam na amen. Oczywiście, branżowych słówek nie rozumiałam za grosz, ale w sumie nie było to ważne. Film skupia się na historii polskich graczy, ich dążeniu do osiągania coraz lepszych wyników i spełnienia marzenia, jakim jest zwycięstwo w Mistrzostwach Świata. Twórcy pokazują nam jak to wszystko wyglądało na początku, gdy kameralne rozgrywki „w piwnicy” były oglądane przez największych pasjonatów, i to niezbyt licznych. To nie tylko świetnie pokazuje jak rozrosła się społeczność League of Legends na przestrzeni lat, ale również jak ewoluował świat esportowy. Przesłanie filmu bardzo szybko jest dla nas jasne LoL to ludzie, esport to ludzie i to bardzo różni, co dokument doskonale nam przedstawia. Nie ważne kim jesteś, jak wyglądasz, czy jesteś sprawny fizycznie – ważne co masz w środku. Ciężka pracą i zaangażowaniem można osiągnąć bardzo wiele. Wątek Kotwicza jest tego doskonałym przykładem i pokazuje tę piękną, bardzo niedocenianą, stronę esportu.

Siadając do oglądania League of Legends  – więcej niż gra mój obraz esportu był bardzo niekompletny. Nie należę do osób, które są całkowitymi ignorantami w tej kwestii, ale do znawcy bardzo mi daleko. Wiem co to IEM, wiem, że na świecie są różne mistrzostwa, jednak to nigdy nie był mój krąg zainteresowań. O słynnym KMT nawet ja słyszałam, choć raczej piąte przez dziesiąte. Po seansie uważam, że moja nikła wiedza była, o dziwo, nawet na miejscu. Dzięki temu mogłam bardziej wciągnąć się w to, co działo się na ekranie. A wierzcie mi, emocje aż się z niego wylewały. Opowieści jak League of Legends wpłynęło na ludzi, jak zmieniło ich życie to zdecydowanie najlepsze momenty w filmie, a przynajmniej dla mnie. To właśnie przez pryzmat ich historii obserwujemy wszystko, co w dokumencie się dzieje. A LoL to nie tylko sami gracze, to również cosplayerzy, komentatorzy i widzowie, którzy tłumnie przybywają na turnieje by wesprzeć swoich idoli.

Uważam, że film dokumentalny League of Legends  – więcej niż gra to kawał naprawdę bardzo dobrej roboty. Zarówno pod kątem audio-wizualnym, jak i merytorycznym. Materiały do jego stworzenia pochodzą z dziesięciu lat i widać jak wiele pracy włożono, by całość była przystępna i przyjemna w odbiorze. Taka family friendly. Możecie ten dokument puścić rodzicom, którzy powtarzają Wam, że siedzeniem przed komputerem niczego się nie osiągnie. A rodzice mogą puścić to dzieciom, które uważają, że esport to łatwa i przyjemna droga do sławy i pieniędzy. Właśnie ten przekaz bardzo mi się spodobał. League of Legends  – więcej niż gra pokazuje, że sukces to ciężka praca i bardzo dużo poświęcenia. Treningi, stres i wysiłek psychiczny – tym żyją zawodowi gracze. Zawsze dąży się do wygranej, ale nie zawsze udaje się wygrać. Mądry i życiowy przekaz.

Jest to produkcja, którą powinni obejrzeć nie tylko gracze, ale również laicy mojego pokroju. Branża esportowa rozwija się bardzo dynamicznie, więc warto wiedzieć o niej coś więcej, a poza tym, w naszym kraju tak ładnie i przystępnie nikt jeszcze o tym nie mówił.  Wiedza na temat LoLa, o dziwo, nie jest wymagana. Moja była bliska zeru, a nie tylko bawiłam się dobrze, ale również wiele z tego filmu wyniosłam.

Oficjalna premiera League of Legends – więcej niż gra odbędzie się już w niedzielę, 7 czerwca o godzinie 18:00 na kanale League of Legends Polska.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News