WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Rozgrywka Need for Speed: Heat rozłożona na czynniki pierwsze

Rozgrywka Need for Speed: Heat wygląda… coś za dobrze. Czyżbym mógł w końcu skończyć ze swoim niezadowoleniem do Ghost Games?

Kto czyta WhatNext od jakiegoś czasu, a przy okazji zwraca uwagę na „twarze” piszące wszystkie wpisy, być może kojarzy już, że nie przepadam za odsłonami Need for Speed od Ghost Games. Dlaczego? Wyjaśnia to jeden z majowych wpisów. Jesteśmy teraz po pierwszych zapowiedziach Need for Speed: Heat i aktualnie… przestałem się wkurzać na myśl, że znowu tę grę robią duszki.

Czytaj też: Cyberpunk 2077 na Stadię – gracze już śmieją się z Epica

Nowy materiał z rozgrywki wygląda po prostu, jak dobra zabawa.

Beznadziejnych kart z Payback już nie ma, policja ma być mądrzejsza, zgrabnie połączono tryb dnia i nocy, a autorzy mówią o nowym modelu jazdy. Jeśli nowy Need for Speed: Heat naprawdę będzie taki jak się zapowiada, to jest szansa na to, że otrzymamy w końcu tytuł, który zadowoli moje wygórowane oczekiwania.

A jak Wam się podoba nowy materiał z rozgrywki? Osobiście boli mnie jedna rzecz – dlaczego mamy tak mało alternatywnych zderzaków i innych części? Wciąż dawne odsłony oferowały ich znacznie więcej.

Czytaj też: Speedrun GTA 5 zmienił się na przestrzeni lat, bo Rockstar ciągle coś zmienia

Źródło: YouTube (Need for Speed)