WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Drogie te krzywizny, czyli monitory Samsung Odyssey G9 i G7

Zaprezentowane kiedy jeszcze pandemia nie dręczyła świata, monitory Odyssey są już dostępne w przedsprzedaży. Samsung już się postarał, żeby nie były tanie.

W linii monitorów Samsung Odyssey najważniejsze są kształty… a dokładniej mówiąc, krzywizny. Modele Odyssey G7 i G9 wyróżnia zakrzywienie o solidnym promieniu, bo rzędu aż 1000R mm, które ma zapewniać „całkowicie nowe i wciągające wrażenie”.

Ukryty w czarnej, matowej obudowie model G7 o proporcjach 16:9 występuje w dwóch rozmiarach wyświetlacza – 27 cali i 32 cali we wspólnej rozdzielczości rzędu 2560 x 1440. Chwali się jednocześnie maksymalną jasnością rzędu 350 nitów i dorobił się oceny HDR600, ale to model G9 jest tutaj tym najważniejszym dziełem.

Nie wierzycie? G9 w skrócie, to technologia kropek kwantowych, rozdzielczość 5120 x 1440, proporcje 32:9, jasność 1000 nitów i certyfikat HDR1000. Wszystko to upakowane w błyszczącej białej obudowie.

Jak powiedział Mark Quiroz z Samsung America:

Dzięki Odyssey wykraczamy poza oczekiwania dotyczące tego, czym powinien być monitor do gier i zapewniamy całkowicie przeprojektowane, głęboko wciągające wrażenia stworzone z myślą o przyszłości gier.

Oba monitory zapewniają 1 ms czas reakcji, odświeżanie 240 Hz, wsparcie NVIDIA G-Sync i AMD FreeSync Premium Pro. Pod kątem złączy znajdziemy HDMI 2.0, DisplayPort 1.4 i USB 3.0, a z designerskich dodatków należy wymienić podświetlany rdzeń na środku monitora.

Czytaj też: Huawei bez usług Google’a – ile smartfonów sprzedano w Polsce?

Monitory Odyssey są dostępne w przedsprzedaży od dziś przed ogólną dostępnością w połowie lipca. 27-calowy G7 kosztuje 699,99$, 32-calowy G7 799,99$, a najciekawszy G9 – 1699,99$, czyli kolejno 2750, 3150 i 6700 złotych.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News