WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Skąd się wzięła woda na Księżycu?

Skąd się wzięła woda na Księżycu?

Odkrycia z ostatnich miesięcy wskazują, że woda jest znacznie powszechniejsza na Księżycu, niż nam się wydawało. Może to mieć poważne konsekwencje dla planowanej misji załogowej na Srebrny Glob. Ale skąd woda tak naprawdę wzięła się na naszym satelicie?

Naukowcy trafili na wiarygodne ślady wody na Księżycu już w 2009 r., ale na potwierdzenie jej obecności na naszym satelicie trzeba było poczekać do 2018 r. Dosłownie w ubiegłym miesiącu uczeni z dwóch niezależnych zespołów badawczych wykryli wodę w jednej z największych formacji kraterów po oświetlonej części Księżyca.

To jednoznaczne wykrycie wody na Księżycu zwiększa nadzieje NASA na utworzenie stałej bazy na naszym naturalnym satelicie. Może być ona kluczowa także w kontekście załogowej misji na Marsa.

Skąd woda na Księżycu?

Nie miejmy złudzeń, na Księżycu jest naprawdę mało wody. Dla porównania, na Saharze jest jej ok. 100 razy więcej, a przecież powszechnie wiadomo, że pustynie są jednymi z najbardziej jałowych środowisk na planecie. Tym ważniejsze jest zrozumienie, skąd woda na Księżycu się wzięła i dlaczego tak długo się tam utrzymuje.

Na podstawie przeprowadzonych obserwacji naukowcy uważają, że woda na Srebrnym Globie jest przechowywana między bąblami szkła księżycowego lub między ziarnami piasku na powierzchni, które chronią go przed niekorzystnym wpływem środowiska. Ale skąd się tam w ogóle wzięła?

Czytaj też: Jak działa echolokacja nietoperzy?
Czytaj też: Po co nam wyrostek robaczkowy?
Czytaj też: Dlaczego komary wolą krew jednych ludzi bardziej od innych?

Astrofizyk Arlin Crotts z Columbia University od lat prowadzi badania, z których jednoznacznie wynikało, że woda na Księżycu musi występować. Już kilka lat temu Crotts opublikował w „Astrophysical Journal” hipotezę o istnieniu rozległej wody na powierzchni Księżyca. Nie ma pewności, skąd na Srebrnym Globie wzięła się woda, choć uczeni mają pewne pomysły.

Zgodnie z jedną z możliwości, naładowane jony wodoru są przenoszone ze Słońca na Księżyc przez wiatr słoneczny. Tam mogą łączyć się z tlenem i tworzyć cząsteczki wody. Innym pomysłem jest to, że źródłem księżycowej wody są tak naprawdę komety, które w przeszłości licznie bombardowały naszego satelitę. Modeli jest wiele, a żadne nie został definitywnie odrzucony.

Arlin Crotts ma inny pomysł. Zgodnie z jego modelem, woda księżycowa pochodzi z wnętrza globu. Poprzez szczeliny przemieszcza się w górę, ku powierzchni, wraz z uciekającym ciśnieniem. Jako argument potwierdzający wewnątrzksiężycowe pochodzenie wody, Crotts podaje przykład skał przywiezionych przez misje Apollo, w których właśnie odkryto wodę.

Większość środowiska naukowego jest jednak sceptyczna. I to pomimo faktu, że na Księżycu wciąż występują słabe wstrząsy tektoniczne i sejsmiczne. Nasz satelita wcale nie jest tak „martwą” skałą, za jaką wielu go uważa.

Gdzie woda, tam baza

NASA ogłosiła, że w 2024 r. wyśle pierwszą kobietę i kolejnego mężczyznę na powierzchnię Księżyca, aby przygotować się do „następnego gigantycznego skoku” – eksploracji Marsa już za niecałe 10 lat. To oznacza konieczność opracowania bardziej zrównoważonego sposobu prowadzenia badań kosmicznych. Ich częścią jest wykorzystanie lokalnych zasobów, zwłaszcza wody.

Zbudowanie stałej bazy na Księżycu jest kluczowe dla dalszych misji kosmicznych

Ze względów finansowych, ekonomicznych oraz technicznych obecnie nie jesteśmy w stanie zaopatrzyć stałej kolonii na Księżycu w dostawy wody pitnej z Ziemi. Z tego powodu, konieczne jest zbudowanie bazy w rejonach bogatych w księżycową wodę. NASA nie wybrała jeszcze ostatecznego miejsca dla księżycowej bazy, ale prawdopodobnie będzie to w którymś z kraterów w pobliżu północnego lub południowego Księżyca, w których, dzięki niewielkiemu nachyleniu osi obrotu Księżyca, panuje wieczny cień i temperatura nie wzrasta powyżej -160°C.

Czytaj też: Czy w pobliżu Ziemi możliwy jest wybuch supernowej?
Czytaj też: Jak powstało słońce?
Czytaj też: Czym jest promieniowanie kosmiczne?

Baza na Księżycu jest niezbędna, bo bez niej nie będziemy w stanie ruszyć dalej – ani na Marsa, ani w żadne inne rejony Układu Słonecznego. Warto pamiętać, że opóźnienie komunikacji w obie strony na Ziemię jest krótsze niż trzy sekundy, pozwalając na niemal normalną rozmowę głosową i wideo. Ma to również znaczenie w kontekście zdalnego sterowania maszynami z Ziemi, które nie są możliwe dla żadnego innego ciała niebieskiego. Opóźnienie dla innych ciał Układu Słonecznego to minuty lub godziny.

Dla przykładu – czas komunikacji w obie strony między Ziemią a Marsem wynosi od około ośmiu do czterdziestu minut. Stworzenie stałej bazy na Księżycu znacznie skróciłoby ten czas i umożliwiło lepszą komunikację podczas załogowej misji na Czerwoną Planetę.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News