Dlaczego studenci demontują bombowiec B-1 i helikopter Black Hawk?

bombowiec B 1B, modernizacja bombowców, bombowce pociski hipersoniczne, unowocześnienie bombowców

W skrócie? Druk 3D, czyli szybsze naprawy i niższe koszty. Dłuższa historia jest jednak nieco bardziej rozbudowana. Studenci demontują bombowiec B-1 i Black Hawka nie bez przyczyny.

Studenci demontują bombowiec B-1

Mowa o studentach z Wichita State University, którzy współpracują obecnie z Siłami Powietrznymi USA w myśl rozebrania, skatalogowania i zeskanowania w 3D wszystkich elementów składowych. Mowa zarówno o bombowcu B-1, jak i transportowym helikopterze UH-60L Blackhawk.

Czytaj też: Nowa rosyjska zbroja dla żołnierzy w ogniu krytyki
Czytaj też: Najnowszy myśliwiec F-15 Eagle Sił Powietrznych USA wzbił się w przestworza
Czytaj też: Marynarka USA może docenić lżejsze lotniskowce

Blackhawk, Defiant, Valor, zastępstwo dla Blackhawka

Celem tej pracy jest zrewolucjonizowanie sposobu, w jaki Pentagon produkuje zastępcze elementy dla tych cacek. Oczywiście mowa o zmianach na lepsze, bo w grę ma wejść drukowanie 3D, które zmniejszy potrzebny czas oczekiwania na poszczególne elementy, uprości samą produkcję i tym samym znacząco obniży koszty.

Czytaj też: Nowy helikopter dla Marynarki USA poszukiwany
Czytaj też: Widmo wojny? Chiny symulowały atak na lotniskowiec USA
Czytaj też: Gruntowne odświeżenie myśliwców F-22 Raptor USA

Zanim jednak to nastanie, studenci muszą kompletnie rozłożyć zarówno helikopter, jak i bombowiec i dokonać dokładnych skanów. Nie jest to praca na tydzień, a raczej całe miesiące, ale z czasem Siły Powietrzne z pewnością ją docenią, jako że wykorzystują często samoloty i helikoptery, które wyszły już dawno z produkcji i przez to ich naprawa jest zwykle utrudniona.