WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Symulator myśliwca T-7A Red Hawk nowym wymiarem szkolenia pilotów

Symulator myśliwca T-7A Red Hawk nowym wymiarem szkolenia pilotów

Beoing rozpoczął produkcję szalenie zaawansowanego systemu treningowego GBTS (Ground-Based Training System). Symulator myśliwca T-7A Red Hawk jest tak realistyczny, jak to tylko możliwe.

Symulator T-7A Red Hawk

Aby uzyskać realizm na odpowiednim poziomie, każdy z symulatorów jest wyposażony zarówno w fotel z systemem dynamicznego ruchu oraz projektory 8K Boeing Constant Resolution Visual System wokół kokpitu. Te mają 16 razy większą rozdzielczość niż ekran wideo o rozdzielczości Full HD.

Czytaj też: Pistolet VIS 100 Wojska Polskiego, czyli broń prosto z Radomia
Czytaj też: Polacy zwycięzcami HackYeah 2020. Studenci WAT pokazali klasę
Czytaj też: Rosyjskie Terminatory, czyli szalenie uzbrojone BMP-T

Wszystko po to, aby początkujący pilot przed zawitaniem na pokład prawdziwego myśliwca szkoleniowego, był już wystarczająco wyedukowany i obcykany w kokpicie. Zwłaszcza że T-7A Red Hawk, to zupełnie nowe odrzutowce/myśliwce szkoleniowe nowej generacji, które szkoda byłoby stracić przez błąd nowicjusza za sterem.

Nowy system szkoleniowy Boeinga obejmuje jednak nie tylko symulatory naziemne, ale także łączy się cyfrowo z rzeczywistym samolotem szkoleniowym T-7A w celu realizacji wbudowanych scenariuszy. GBTS jest oparty na otwartej architekturze systemowej, zarówno sprzętowej, jak i programowej, aby umożliwić łatwą modernizację przez cały okres użytkowania odrzutowca T-7A Red Hawk, który jest opracowywany przez Boeinga i Saaba.

Czytaj też: Obejrzyj dwa czołgi holujące wrak jednego z największych samolotów
Czytaj też: Ruszyły testy tajemniczej broni Marynarki Wojennej USA
Czytaj też: Nowy opancerzony robot bojowy Rheinmetall

Zgodnie z umową o wartości 9,2 mld dolarów, pierwsze zamówienie na 351 samolotów i 46 symulatorów zastąpi starzejącą się flotę samolotów szkoleniowych T-38 Talon amerykańskich sił powietrznych. Nastąpi to jednak późno, bo w 2023 roku.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News