WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Tesla nie odrobiła pracy domowej i ponownie dała ciała

Tym razem Tesla zwyczajnie dała ciała, nie poprawiając tego samego problemu konstrukcyjnego w przypadku nowych Modeli X, który wystąpił w Modelach S… przed dwoma laty.

Tradycyjnie warto od samego początku przenieść się w przeszłość, żeby lepiej ogarnąć temat. Mowa dokładnie o 29 marca 2018 roku, kiedy to Tesla opublikowała praktycznie identyczne oświadczenie, które niedawno wpadło na światło dzienne. Wtedy jednak do gry wchodziło całe 123000 egzemplarzy Modelu S, a teraz?

W najnowszym ogłoszeniu firma zaprasza chętnych spośród (ponoć – dane według Tesla Motors Club) 15000 egzemplarzy Modelu X na darmową wymianę pewnego elementu. Mowa dokładnie o śrubach „silnika wspomagania kierownicy”, które mocują sam silnik do przekładni kierowniczej Modelu X. Te wadliwe rdzewieją i mogą pękać, co natychmiast odcina wspomaganie.

Ta wpadka potwierdza raz jeszcze, jak dobrze Tesla żongluje elementami i technologią pomiędzy swoimi Modelami. Tak jak Model Y czerpie garściami z Modelu 3, tak Model X zgarniał całe tony sprzętu z Modelu S.

Jeśli chodzi o dobrowolne wycofanie do serwisu, Tesla ogłosiła, że skontaktuje się z właścicielami, kiedy tylko lokalne dla nich centra serwisowe będą miały niezbędne części. W przeszłości Tesla oferowała jednak zwrot pieniędzy, jeśli jakiś właściciel zajął się problemem na własną rękę, ale tego samego nie ogłoszono tym razem.