WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test dysku T-Force CARDEA II 512 GB na M.2

Test dysku T-Force CARDEA II 512 GB na M.2

Nie tak dawno realizowaliśmy dla Was test dysku CARDEA Liquid 512 GB chłodzonego wodą, a dziś mamy okazję sprawdzić kolejny nośnik od T-Force, jakim jest model CARDEA II o pojemności 512 GB na M.2.

T-Force CARDEA II 512 GB w skrócie

Zacznijmy może od samego opakowania, w którym to dociera do nas dysk. To sprowadza się do przyjemnego dla oka i niewielkiego pudełeczka z kartonu, w którego środku znajdziemy plastikowe etui. To odpowiada tylko i wyłącznie za ochronę samego dysku, bo tylko niego znajdziemy wewnątrz opakowania.

Nośniki z serii T-Force Cardea II występują w pojemności 256 GB, 512 GB i 1000 GB, a do nas trafił ten drugi z kolei. Nie są to zwyczajne modele, jako że uzupełnia je wielki czerwony i świetnie wyglądający radiator z masywnymi finami w kolorze głębokiej czerwieni. Na szczęście można go zdjąć, jako że grubość modelu uniemożliwi zastosowanie go np. w laptopach. Jego fizyczny rozmiar wynosi bowiem 80,1 x 23,4 x 12,9 mm.

W przypadku 512 GB wersji (w praktyce otrzymujemy 476 GB wolnego miejsca) CARDEA II cały laminat jest wypełniony stosownymi układami. Mowa o 64-warstwowych 15 nm kościach pamięci Toshiba TLC (BiCS3), którymi zarządza 8-kanałowy kontroler Phison E12. Całość uzupełnia pamięć DRAM DDR3, a za trzymanie tych układów we względnym chłodzie odpowiada wspomniany masywny radiator w kształcie płetwy.

CARDEA II wykorzystuje oczywiście interfejs PCIe 3.0 x4 (wymaga wolnych czterech linii) oraz protokół NVMe w wersji 1.3. Wszystkie pojemności są z kolei opatrzone pięcioletnią, ale ograniczoną gwarancją producenta. „Ograniczona” oznacza tyle, że całkowita ilość zapisanych bajtów nie może przekroczyć 800 TB w testowanej pojemności.

Po stronie wydajności T-Force twierdzi, że ten dokładnie wariant pojemnościowy zaoferuje nam 3400 i 2000 MB/s odczytu i zapisu sekwencyjnego, podczas gdy operacje losowe są już wyznaczone na 350000 i 300000 jednostek IOPS. Nie zabrakło funkcji TRIM, garbage-collection, czy S.M.A.R.T., ale zabrakło autorskiego oprogramowania, co można rozwiązać aplikacjami firm trzecich.

Czytaj też: Test dysku Adata XPG Spectrix S40G 512 GB na M.2

Metodologia i platforma testowa

Wszystkie testy zostały przeprowadzone na 64-bitowym systemie operacyjnym Windows 10 Home i systemie plików NTFS z jednostką alokacji wynoszącą 4096 bajtów. Wyniki stanowią średnią z trzech przeprowadzonych w identycznych warunkach odczytów. Nie dajcie się zwieść występującym niekiedy przepaściom ukazanym na wykresach i przed wyciąganiem wniosków, rzućcie okiem na narzuconą skalę.

  • Oprogramowanie do testów syntetycznych:
    • Anvil’s Storage Utilities 1.1.0
    • AS SSD 2.0.6485
    • Crystal Disk Mark 6
  • Inne:
    • WinRAR 16.09.09
    • Sony Vegas 13.0
  • Pliki/programy do testów rzeczywistych
    • 1747 plików JPG o wadze 3,36 GB
    • 507 plików MP3 o wadze 3,0 GB
    • Cywilizacja V
    • Program instalacyjny Crisis 3
    • Pliki gry Wiedźmin 3 o wadze 54,7 GB
    • Pliki gry CS:GO o wadze 17,7 GB
    • Plik ISO o wadze 26,5 GB
    • Katalog Steama z 59492 plikami o wadze 109 GB
Procesor
Ryzen 5 1400
Płyta główna
ASRock Fatali1ty AB350
Pamięć RAM
2×8 GB HyperX Fury 2133 MHz
SSD
Adata SU800 128 GB
HDD
Western Digital Blue 1 TB
Zasilacz
SlientiumPC Vero L2
Karta graficzna
GeForce GTX 1080 Ti
Obudowa
Deepcool GamerStorm NEW ARK 90
System operacyjny
Windows 10 Home 64-bit

Testy Syntetyczne #1

Przed Wami szereg testów w trzech najpopularniejszych syntetykach, które zapewne znacie na pamięć. Każdy z nich sprowadza się do tego samego – zapisania i odczytania swoich próbek, aby wyrzucić nam proste cyferki do porównania wydajności nośników.

Model CARDEA II najlepiej porównać do jego chłodzonego wodą odpowiednika, czyli CARDEA Liquid przez to, że występuje w tej samej wersji pojemnościowej. Nie jest jednak jedyny w tej klasie, bo swoich trzech minut może domagać się też Apacer AS2280P4 i TeamGroup MP34.

Trzy programy wykazały, że T-Force Cardea II 512 GB, to naprawdę solidny dysk, który w benchmarkach zjada nawet droższą i pojemniejszą konkurencję. Wprawdzie miał nawet trzy momenty zwątpienia, ale może być to równie dobrze jakaś anomalia. W skrócie jednak – jest nieźle.

Anvil’s Storage Utilities 1.1

Anvil’s Storage Utilities 1.1 to równie zaawansowany, co użyteczny program do testowania dysków SSD i HDD. Pozwala na uzyskanie wartości zarówno sekwencyjnego, jak i losowego odczytu i zapisu wyrażonego w MB/s oraz operacjach IOPS. W tym wypadku większy wynik oznacza wyższą wydajność.

Crystal Disk Mark 6.0

Crystal Disk Mark 6.0 jest zdecydowanie jednym z najprostszych w obsłudze benchmarków. W przejrzysty i przystępny sposób zwraca użytkownikowi informacje na temat wydajności danego dysku w operacjach sekwencyjnych i losowych. Tradycyjnie – im większy słupek, tym lepiej.

AS SSD 2.0

Kolejny program zachwycający swoją prostotą i klarownością. Ponownie jednak podaje wyłącznie osiągi w sekwencyjnych i losowych operacjach zapisu oraz odczytu w MB/s. W tym wypadku większy wynik oznacza wyższą wydajność. Oczywiście oprócz testu dostępu, w którym to ułamki sekundy świadczą o czasie, w jakim to kontroler zlokalizuje poszukiwaną na dysku informacje.

Operacje na plikach

Tutaj sprawa ma się już inaczej, bo w teście z udziałem typowych działań na plikach liczy się to, jak szybko dysk poradzi sobie z wykonaniem postawionych mu zadań. Innymi słowy, im mniejszy słupek, tym lepiej.

Świetne wyniki w testach syntetycznych niespecjalnie przekładają się na równie spektakularne owoce w operacjach na plikach. Zaskakuje wyjątkowo dobra wydajność w manipulacji wieloma małymi pliczkami, ale kiedy w grę wchodzą opasłe pliszczory, to już CARDEA II wymięka i to znacznie. Dziwne, jako że syntetyczny odczyt i zapis sekwencyjny wypadł wzorowo.

Wydajność w grach i programach

I na sam koniec trzy proste zadania w formie najczęściej wykonywanych czynności na PC, czyli instalowanie programów, ich włączanie i wczytywanie gier.

Tutaj wydajność Cardea II ponownie wypadła po prostu dobrze. Nie podzielił wprawdzie świetnych wyników benchmarków, ale spisał się poprawnie, choć i tak mowa ciągle o marginalnych różnicach.

Sprawdzian wielozadaniowości

Ten z kolei test ukazuje wydajność dysku w najczęściej przeprowadzanych przez nas operacjach. Zwłaszcza kiedy na nośniku odpalamy system operacyjny i programy w tle. Tutaj zdecydowanie warto posłużyć się cyferkami, bo do testu wybrałem dwa najcięższe zadania z naszego asortymentu.

Idealnym wynikiem byłoby wykonanie obu zadań jednocześnie w okolicach 900 sekund, a najgorszym dokonanie tego w powyżej 1935 sekund. Niestety Cardea II tego dokonał jednoznacznie pokazując, że wielozadaniowość nie jest w jego mocną stroną. Czasy realizowania operacji zwyczajnie pokrywają się w obu wariantach realizacji.

Test przepełnieniowy i thermal-throttlingu

A jak wygląda sprawność CARDEA II 512 GB po granicznym zapełnieniu? Najpierw porównanie wyników w benchmarkach, które pokazują, że różnica jest niewielka w teście Anvil’s, ale już spora w CrystalDiskMark, gdzie dysk po zapełnieniu wypadł lepiej w zapisie. Już wcześniej mogliśmy jednak zauważyć, że ten dokładnie dysk (co zadziwiające) „lubi się” z tym pierwszym syntetykiem.

Na szczęście pozorny spadek wydajności nie przekłada się znacznie na praktyczne operacje. W nich nośnik poradził sobie dobrze, bo choć czasy się nie zgrały, różnica wyniosła zaledwie części sekundy, co jak na prawie 70-sekundowe zadanie nie jest złym wynikiem.

Jako że program nie był w stanie odczytać czujników CARDEA II, musiałem wyjść z niestandardowym pomysłem na test thermal-throttlingu. Sprawę rozwiązałem w prosty sposób, bo w pierwszym teście dysk przeszedł krótki stresstest w DiskMarku, który nie mógł rozgrzać go do granicznych wartości. Tylko po to, aby później zapuścić go nie na dwie minuty, a dobrą godzinę.

Na dodatek dorzuciłem przy samym końcu zadanie kopiowania 100-GB paczki plików i raz jeszcze odpaliłem stresstest na – w domyśle – rozgrzanym nośniku, jak w pierwszym sprawdzianie. Po tym wystarczy porównać średni odczyt i zapis.

Wynik? Nie musicie się martwić o temperatury, a za ciekawostkę należy uznać to, że testy zapisu wypadł trzykrotnie lepiej po rozgrzaniu. Przypadek? Raczej tak.

Podsumowanie T-Force CARDEA II 512 GB

Obecnie dysk T-Force CARDEA II 512 GB 1 TB kupimy za 464 złotych, a więc za cenę nie najniższą dla nośników tej klasy, ale też nie najwyższą. To droższy model od odpowiedników Samsunga, ADATA, czy Kingston, ale nasze testy wykazały, że ma wiele dobrego do powiedzenia.

Tak wiele, że trudno go nie polecić i to zwłaszcza kiedy chcecie, żeby dysk M.2 zapewnił Waszemu komputerowi nieco ostrzejszego wyglądu dzięki temu radiatorowi.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News