WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Test Motorola Moto G 5G – kolejny tani smartfon z 5G, czy coś więcej?

Test Motorola Moto G 5G – kolejny tani smartfon z 5G, czy coś więcej?

Ubiegły rok obfitował w rozwój infrastruktury i kontrowersje, związane z sieciami 5G. Jednym z elementów wpływającym na popularność 5G jest pojawienie się na rynku tanich smartfonów obsługujących wspomniane sieci. Wystarczy wspomnieć o Realme 7 5G czy Redmi Note 9T. Czy testowana dziś Motorola Moto G 5G oferuje coś więcej, niż 5G w przystępnej cenie?

Specyfikacja Motorola Moto G 5G:

  • Wymiary i waga: 166.1 x 76.1 x 9.9 mm, 212 gram
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 750G (max. 2,2 GHz)
  • Układ graficzny: Adreno 619
  • Pamięć RAM: 4 / 6 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 64 GB / 128 GB, obsługa kart microSD
  • Ekran: 6,7 cala, LTPS, 2400×1080 (20/9)
  • System: Android 10
  • Łączność: Dual SIM, 5G, LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.1, USB C, NFC
  • Nawigacja: A-GPS, GPS, Galileo, GLONASS, Beidou
  • Moduły dodatkowe: czytnik linii papilarnych, miniJack
  • Aparat główny: 48 Mpix (f/1.7) + 8 Mpix (118°, f/2.2) + 2 Mpix (f/2.2)
  • Aparat przedni: 16 Mpix (f/2.2)
  • Bateria: 5000 mAh
  • Ładowanie: Turbo Power 20 W
  • Wersje kolorystyczne: Volcanic Gray (szary), Frosted Silver (srebrny)
  • Zawartość pudełka: smartfon, przeźroczyste etui, dokumentacja, kabelek USB C, ładowarka 20 W
  • Cena (14.02.2021): od 1325 zł do 1499 zł

Motorola Moto G 5G – do kupienia tylko w Plusie?

Motorola Moto G 5G

Nie do końca, bowiem można ją kupić również w wolnej sprzedaży. Niemniej taki zakup jest utrudniony, z uwagi na brak urządzenia w ofertach elektro-marketów. Sprzedają go raptem tylko trzy sklepy internetowe. Najkorzystniej kupić go w Plusie bez abonamentu, gdzie kosztuje on 1330 zł. Przy zakupie dostajemy dodatkowo kartę podarunkową do sieci sklepów Decathlon o wartości 100 zł. W innych sieciach komórkowych telefon nie jest on oferowany.

Desing bez zaskoczeń

Wizualnie smartfon jest bardzo podobny do swojego droższego brata – Moto G 5G Plus, którego testował dla Was Arek już kilka miesięcy temu (recenzja TUTAJ). Jedyne widoczne różnice to przesunięcie diody doświetlającej w miejsce jednego z obiektywów aparatu głównego oraz ograniczenie się do jednego obiektywu na froncie. Bardziej dociekliwi zauważą również inaczej wyprofilowany przycisk włączania urządzenia.

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach – wizualnie jest nieźle, ale bez szaleństw. Smartfon nie jest przesadnie śliski i dobrze leży w dłoni. Na plus również relatywnie niska widoczność odcisków palców. Oczywiście telefon nie jest wodoszczelny, ale jakość zastosowanych plastików nie budzi moich zastrzeżeń. Na froncie znajdziemy szkło hartowane – niestety, niewiadomego producenta.

Widok w 60 Hz, czyli o ekranie słów kilka

Ekran o przekątnej 6,7 cala został wykonany w technologii LTPS i ma rozdzielczość 2400×1080 przy proporcach 20/9. Pośrodku górnej krawędzi widnieje okrągłe wcięcie na przednią kamerę.

Sama jakość obrazu jest w porządku. I tyle. Bez jakichkolwiek fajerwerków. Kąty widzenia są dobre, barwy oddane naturalnie a rozdzielczość wystarczająca. Jasność maksymalna nie zachwyca, podobnie jak i 60 Hz odświeżanie matrycy. Tańsze smartfony posiadają już niejednokrotnie 90 Hz matryce.

W ustawieniach znajdziemy filtr światła niebieskiego, tryb ciemny dla menu oraz możliwość regulacji nasycenia barw.

Qualcomm Snapdragon 750G + Adreno 619 = przyzwoita wydajność

Smartfon działa pod kontrolą procesora Qualcomm Snapdragon 750G. Wspiera go grafika Adreno 619 oraz 4 lub 6 GB pamięci RAM (w zależności od wersji). Zestaw ten w benchmarkach prezentuje się przyzwoicie, choć trochę słabiej od konkurencyjnego MediaTek Dimensity 800U wraz z Mali-G57 obecnego np. w Redmi Note 9T (recenzja TUTAJ).

  • Antutu Benchmark 8.5.3 – 289 626 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – 2763 pkt (OpenGL ES 3.1)
  • 3D Mark (test Sling Shot) – 3924 pkt
  • 3D Mark Wild Life – 1093 pkt

W codzienny użytkowaniu smartfon działał płynnie – nie mogłem narzekać. To samo dotyczy gier, choć tu czasami trzeba zmniejszyć liczbę detali (np. w Asphalt 9).

W Polsce najczęściej możemy kupić wersję ze 128 GB pamięci wewnętrznej, choć zdarzają się również oferty sprzedaży wersji z 64 GB.

Prosty Android 10, czyli system w Motorola Moto G 5G

Smartfon działa pod kontrolą praktycznie czystego Androida 10 z poprawkami bezpieczeństwa z listopada tego roku. Jak widać producent nie rozpieszcza tego modelu aktualizacjami. Motorola dodała tu zaledwie dwie swoje aplikacje, kilka opcji w menu i dedykowany przycisk do Asystenta Google na obudowie. Jest zatem czytelnie, prosto i podstawowo. Znajdziemy tu dość rozbudowaną obsługę gestów ale na autorskie aplikacje do obsługi multimediów i optymalizacji urządzenia nie mamy co liczyć.

Największa gwiazda, czyli 5G

Niewątpliwie największą zaletą Moto G 5G jest obsługa sieci 5G i to również w paśmie 2600 MHz. Nie bez powodu smartfon został włączony do oferty sieci Plus. Oczywiście 5G śmiga również we wszystkich pozostałych sieciach. Dla przykładu w Orange w Warszawie prędkości uzyskane przeze mnie wyglądały następująco: 164 Mb/s pobieranie i 67,4 Mb/s wysyłanie danych. Całkiem nieźle! Screen z programu Speedtest możecie zobaczyć powyżej. Oczywiście telefon obsługuje również Wi-Fi w paśmie 2,4 i 5 GHz. Slot dual-SIM jest niestety hybrydowy… Tak więc wkładając kartę pamięci mówimy papa drugiej karcie nanoSIM.

Z pozostałego wyposażenia nie można pominąć modułu Bluetooth 5.1, złącza USB C oraz oczywiście NFC. Nie liczcie jednak na port podczerwieni czy radio FM.

W kwestiach nawigacyjnych nigdy nie miałem problemu ze zlokalizowaniem swojej pozycji. Także wszystko działało jak należy.

Jakość dźwięku w Motorola Moto G 5G

Głośnik monofoniczny jest tu całkiem donośny, ale na wyższych poziomach głośności słychać wyraźnie zniekształcenia i spłaszczenia dźwięku. Jeśli jednak nie przesadzimy z głośnością to dźwięk będzie naprawdę dobry, z wyraźnym basem.

Po podłączeniu słuchawek pod gniazdo miniJack jest jeszcze lepiej. Dźwięk jest przestrzenny, z wyraźnie podkreślonym basem, który nie zagłusza tonów średnich. Dobra robota!

W ustawieniach znajdziemy equalizer oraz możliwość sterowania odtwarzaczem dźwięku za pomocą fizycznych przycisków.

Świetny czytnik linii papilarnych, ale niestety…

…bardzo kiepski skaner twarzy. Bardzo często nie chce rozpoznać twarzy, a w dodatku występuje to losowo. Raz siedząc w tym samym miejscu i oświetleniu bez problemu odblokujemy telefon, a raz nie – mimo usilnych prób. Porażka… ale być może to kwestia tylko zawodnego oprogramowania.

Czytnik linii papilarnych umieszczony na pleckach urządzenia działa za to perfekcyjnie – jest szybki, celny i w dodatku cały czas aktywny.

Bateria 5000 mAh obiecuje wiele…

…ale w praktyce starczy na dwa dni pracy przy umiarkowanym użytkowaniu. Jeśli korzystamy z telefonu intensywnie, energii starczy na pełną dobę pracy. Nie jest źle, ale można byłoby oczekiwać więcej.

Ładowarka TurboPower dołączona do zestawu ma moc 20 W. Czasy ładowania przy jej użyciu wyglądają następująco:

  • w 15 min – 26 %
  • w 30 min – 46 %
  • w ok. 106 min – 100 %

Oczywiście na ładowanie zwrotne ani bezprzewodowe liczyć tu nie możemy.

Szeroki kąt w zestawie, czyli aparat w Motorola Moto G 5G

Aparat główny składa się z trzech aparatów:

  • Podstawowego – 48 Mpix (f/1.7)
  • Szerokokątnego – 8 Mpix (118°, f/2.2)
  • Makro – 2 Mpix (f/2.2)

Jest również całkiem skuteczna dioda doświetlająca oraz tryb profesjonalny, z czasem naświetlania aż do 32 sekund.

Jakość zdjęć za dnia jest dobra. Szczegółów jest dużo, barwy żywe i nasycone, a rozpiętość tonalna – przyzwoita. Dotyczy to również obiektywu szerokokątnego, choć w tym przypadku oczywiście szczegółów jest nieco mniej.

Po zmroku jest już zauważalnie gorzej – zarówno pod kątem szczegółowości, jak i ilości szumów. W tym przypadku pomaga jednak bardzo tryb nocny, który nie tylko rozjaśnia zdjęcie, uwypuklając szumy, ale też wydobywa detale z cieni. Niemniej z trybu nocnego nie możemy korzystać w przypadku obiektywu szerokokątnego, co znacznie zawęża jego zastosowanie w nocnych sceneriach.

Obiektyw makro robi przyzwoite zdjęcia (jak na 2 Mpix matrycę), ale na cuda liczyć nie warto 😉

Przedni aparat do selfie to 16 Mpix matryca z optyką o jasności f/2.2. Zdjęcia są dobre i nadadzą się bez problemu na serwisy społecznościowe. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie zbyt ciemno.

Filmy możemy kręcić maksymalnie w 4K przy 30 kl/s. Szczegółów jest wtedy dużo, stabilizacja jest przyzwoita, ale optycznie płynność mogłaby być trochę lepsza. Zresztą efekty zobaczcie sami.

Podsumowanie – czy warto kupić Motorola Moto G 5G?

Jeśli korzystacie z usług sieci Plus, można to rozważyć, choć osobiście postawiłbym jednak na Realme 7 5G (recenzja TUTAJ), który jest od Motoroli lepszy pod wieloma względami, a przy tym tańszy. No i jest również dostępny w Plusie. Jeśli chcecie nabyć smartfon w innej sieci, to możecie rozważyć również Redmi Note 9T, także z 5G i także w niższej cenie (recenzja TUTAJ). Co do Motoroli Moto G 5G, to mogę ją polecić tylko po zauważalnym spadku ceny. Konkurencja na tym polu jest coraz większa, a sama obsługa 5G już nie wystarcza…

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News