Reklama

Trzy autonomiczne drony będą podejmować misje poszukiwawczo-ratownicze

Trzy autonomiczne drony , misje poszukiwawczo-ratownicze

W misjach poszukiwawczo-ratowniczych liczy się każda minuta, co w niesprzyjającym środowisku jest niczym walka z czasem o ludzkie życie i zdrowie. Dlatego specjaliści na całym świecie próbują ułatwić te misje z wykorzystaniem nowoczesnych technologii i nie inaczej jest z zespołem na Chalmers University of Technology, który proponuje wykorzystywać w tym celu aż trzy autonomiczne drony współpracujące ze sobą w ramach jednego systemu.

Jeszcze skuteczniejsze misje ratunkowe. Wystarczy zaangażować trzy autonomiczne drony

Jak twierdzą sami naukowcy, “projekt opiera się na prostej zasadzie, że różne drony mają różne zalety, a umożliwiając współpracę kilku różnych typów autonomicznych dronów, można znacznie poprawić efektywność poszukiwań i szybkość reakcji ratowniczych”. Stąd połączenie drona nawodnego Seacat w formie statku-matki i platformy startowej z dwoma rodzajami dronów latających – stałopłatami oraz quadcopterami.

W praktyce wygląda to tak, że podczas akcji poszukiwawczej z drona nawodnego startuje flota kilku stałopłatowych dronów z kamerą kolorową i tą w podczerwieni do poszukiwania obiektów w wodzie. Jeśli coś wykryją, współrzędne i krótkie nagranie trafi z powrotem do statku-matki, które następnie przekaże je do bazy operacyjnej na lądzie.

Czytaj też: RE2 opracowało trójpalczasty chwytak STARFISH dla amerykańskiej marynarki. W czym pomoże?

W razie potwierdzenia na miejsce ruszy quadcopter, zapewniając w mgnieniu oka przekaz wideo w czasie rzeczywistym, środki ratunkowe lub zaopatrzenie, a do ofiary zostanie wysłana załogowa misja ratunkowa.