Twórca Marvel’s Midnight Suns bezlitosny dla dawnej wersji gry

midnight suns

Marvel’s Midnight Suns budzi mieszane emocje części graczy. Wszystko przez to, że wiele osób w społeczności firmy Firaxis liczyło na grę w stylu XCOM, a tymczasem otrzymują miks gatunku z karcianką. Dlaczego obrano taki kierunek?

Starcie z Venomem w Marvel’s Midnight Suns

W sieci pojawiły się nowe nagrania prezentujące rozgrywkę z Marvel’s Midnight Suns. Produkcja podoba mi się z każdą zapowiedzią coraz bardziej, ale są tacy, co kręcą nosami. O tym, dlaczego miks różnych gatunków dla tej produkcji to idealne rozwiązanie dowiecie się za chwilę. Najpierw rzućcie okiem na gameplay z gry.

Czytaj też: GeForce Now z masą nowych gier. Mass Effect w 4K na każdym PC

Gdy demoniczna Lilith i jej przerażająca horda łączą siły ze złą armią Hydry, do akcji muszą wkroczyć przedstawiciele mrocznej strony Marvela. Jako Hunter poprowadzisz niezwykłą grupę doświadczonych superbohaterów i groźnych wojowników o nadprzyrodzonych mocach do zwycięstwa. Czy prawdziwe legendy takie jak Doktor Strange, Iron Man i Blade będą potrafiły zapomnieć o wzajemnych animozjach w obliczu grożącej wszystkim apokalipsy? Jeśli zamierzasz ocalić świat, musisz nauczyć się zawierać sojusze, aby poprowadzić do walki legendarną drużynę Midnight Suns.

Marvel’s Midnight Suns to nowa, taktyczna gra RPG osadzona w mroczniejszej części uniwersum Marvela. Jako gracze połączycie siły z ikonicznymi bohaterami, takimi jak Iron Man, Wolverine, Ghost Rider i Blade. Cel? Powstrzymać Lilith, Matkę Demonów, od wskrzeszenia swojego mistrza i sprowadzenia na świat zagłady.

Postawieni pod ścianą, najpotężniejsi herosi na świecie jednoczą siły z Północnymi Słońcami – Ghost Riderem, Bladem, Magik i Nico Minoru. Wspólnie podejmują desperacką próbę wskrzeszenia legendarnej postaci o imieniu Hunter, jedynej nadziei ludzkości, aby zapobiec zagładzie. Gracze wcielą się włąsnie w Hunter, aby skrzyknąć oddział, zdobyć ich zaufanie i poprowadzić do najtrudniejszej bitwy, jaką kiedykolwiek przyszło im stoczyć.

Twórca Marvel’s Midnight Suns w mocnych słowach o grze

Wiele osób zakładało, że Marvel’s Midnight Suns będzie produkcją w stylu XCOM. Po części tak jest, ale w rozgrywce występują również karty, przywodzące na myśl Slay the Spire. Dlaczego obrano taki kierunek? Okazało się, że sama formuła rozgrywki w stylu XCOM zupełnie nie pasuje do superbohaterów.

Creative Director gry, Jake Solomon, wspomniał w wywiadzie, że początkowo były plany na Marvel XCOM, ale całość była po prostu głupia. Deweloper myślał, że wszystko pójdzie bez problemów, a tymczasem, po kilku tygodniach testów gry wyszło, że produkcja jest absurdalna. Herosi chowający się za osłonami czy superataki, które mają ileś procent szans, aby się nie udać? To zupełnie nie pasowało.

Czytaj też: Wstępne wymagania sprzętowe niezwykle brutalnego The Callisto Protocol

Solomon nawet nazywa siebie głupim, ponieważ w grze dochodziło do sytuacji, w których Kapitan Marvel wykonywało swój niesamowicie silny atak, który był bardzo efektowny, pełen wybuchów, po czym gra wyliczała ten atak na „2” i twórca sami mówił do siebie „Co do k…?!”.

Rozwiązaniem ich problemu okazała się gra Slay The Spire, w którą zagrywało się wiele osób w studiu. Postanowiono wykorzystać mechanikę kart w Marvel’s Midnight Suns i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Deweloper podkreśla, że w pełni rozumie negatywne komentarze na temat tego, że gra nie jest XCOMem, ale niestety – inaczej wyglądało to śmiesznie. Creative Director zapewnia jednak, że stworzone mechaniki gameplayowe będą jednak, jak zawsze w grach tego studia, odpowiednio głębokie.