WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Uniwersalny toporek CTAX skupia się na niesieniu ratunku ratunkowych

Uniwersalny toporek CTAX skupia się na niesieniu ratunku ratunkowych

CTAX zaliczył już udaną kampanię na Kickstarterze, gdzie obecnie można zapewnić sobie jeden egzemplarz za 149 dolców (prawie 600 zł), który powinien trafić do Was jakoś w lutym.

Uniwersalny toporek CTAX

CTAX odchodzi od wielofunkcyjnych toporków z gadżetami pokroju otwieraczy do butelek, czy puszek, skupiając się na zadaniach stricte ratunkowych. Łączy bowiem w sobie lekki topór z łomem do wyważania zamkniętych drzwi i kilkoma innymi wbudowanymi narzędziami.

Czytaj też: Czy ktoś nam powie, dlaczego te trzy śrubokręty w jednym kosztują całe 240 zł?
Czytaj też: Trackball ERGO M575 od Logitech – ergonomia i maksymalizacja wygody
Czytaj też: Zidoo Z1000 Pro – pierwszy odtwarzacz sieciowy plików 4K UHD z kieszenią na dysk HDD

Patrząc na toporek CTAX, to nic dziwnego, że został on wymyślony przez obecnie służącego amerykańskiego policjanta i weterana wojskowego Brain’a Carringtona. Chociaż doskonale nadaje się również jako zwyczajne narzędzie kempingowe/domowe, żywioł tego stworzonego ze stali nierdzewnej toporka o wadze 2,3 kilogramów, to zdecydowanie ratownictwo.

CTAX nadaje się tym samym do niszczenia szerokiej gamy materiałów, a w tym aluminium, plastiku, drewna, blach, takich jak maski samochodowe, a także bezpieczne szkło. Na drugim końcu główki znalazł się młotek, który zapewnia nieco większą siłę obuchową na wypadek, jeśli kłódka lub klamka drzwi musiała pożegnać się z drzwiami.

Czytaj też: Snowl, czyli jak wymyślić myszkę na nowo
Czytaj też: Obudowa USB na kompost. Co to za szalony pomysł?
Czytaj też: Inteligentne głośniki – zbędny gadżet? Dane mówią co innego

Dzięki prawie 46-centymetrowej długości, zakończony na dole łomem toporek CTAX może wywrzeć 22,6 kg momentu obrotowego poprzez utworzoną dźwignie do wyważania drzwi, czy okien. Co ciekawe,w jego główce znalazły się też dwa rozmiary kluczy przeznaczonych do zaworów gazowych i wodnych.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News