Koronawirus w ściekach. Jego wykrywanie może pomóc w walce z pandemią

Już kilka tygodni temu informowaliśmy o możliwej strategii walki z pandemią, która zakładała analizę ścieków w celu wykrywania ognisk koronawirusa. Teraz plan ten nabiera kształtów.

Przełomu dokonali naukowcy z Uniwersytetu w Queensland oraz organizacji CSIRO. Zebrali oni próbki ścieków z dwóch oczyszczalni i przetransportowali je do laboratorium w celu analizy chemicznej. Doprowadziło to do odkrycia fragmentów RNA SARS-CoV2, wirusa wywołującego chorobę COVID-19.

Aby wykryć koronawirusa w ściekach, naukowcy wykorzystali reakcję łańcuchową polimerazy z odwrotną transkrypcją (RT-PCR), dzięki której byli w stanie namierzyć konkretne fragmenty kwasu nukleinowego. Kiedy testy wyszły pozytywnie, badacze wykonali kolejne, oparte na technikach sekwencjonowania, aby potwierdzić pierwotnie uzyskane rezultaty.

Reklama

Czytaj też: Czy zwierzęta domowe mogą zakazić nas koronawirusem?

I choć obecnie proces wykrywania jest dość żmudny, bowiem zakłada ręczne zbieranie i analizowanie próbek, to w przyszłości mógłby on zostać zautomatyzowany. Mówi się o wykorzystaniu czujników, które umieszczanoby w oczyszczalniach. W efekcie dałoby się sprawniej namierzać ogniska koronawirusa, szybko izolując nosicieli SARS-CoV-2.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News