Ekipa Flyin ‚Miata po raz kolejny (zadziwiające) wzięła na warsztat egzemplarz Mazdy Miata, która na naszym rynku dzierżyła dumnie nazwę MX-5. Z niej stworzył z kolei wyścigowy samochód o nazwie Zombie Elvis, który zdecydowanie należy do tych najciekawszych zmodernizowanych Mazd MX-5.

Czytaj też: Hyundai sięgnął po retro-sznyt w swoim elektrycznym koncepcie 45

Zombie Elvis bazuje tak naprawdę na MX-5 z generacji NB, która została przekształcona we wszechstronny samochód wyścigowy pod kątem pokonywania pochyłości. Jej silnik został z kolei wymieniony na jednostkę LS3 V8 o mocy rzędu 500 koni mechanicznych, choć to zmiany aerodynamiczne są w tym modelu najciekawsze.

Sama nazwa odnosi się bezpośrednio do historii tego samochodu, który rozpoczynał swoje życie, jako platforma testowa, aby później stać się pojazdem-dawcą, a wreszcie Zombie Elvis’em, który powrócił do świata żywych. Tradycyjnie, jak to w wyścigach serii hillclimb bywa, samochód otrzymał wielki, wysoki spojler na tyle, czy to, co już trudno dostrzec. Mowa m.in. o autorskich sprężynach z regulowanymi kolumnami amortyzatorów AFCO, czy zestawowi stalowych felg Basset Racing na oponach Cooper M/S Evo.  

Wewnątrz nie zabrakło klatki bezpieczeństwa, sekwencyjnej skrzyni biegów napędzającą tył, hydraulicznego hamulca ręcznego, czy alarmu, który ostrzega kierowce przy spadku ciśnienia oleju, czy wysokiej temperaturze płynu chłodzącego.

Czytaj też: Obejrzyjcie kosztującego krocie hiperSUVa RM-X2 od Ramsmobile

Źródło: Road and Track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej