USA wysłało bombowce B-1B do Norwegii z powodu Rosji

USA wysłało bombowce B-1B do Norwegii z powodu Rosji

To pierwszy raz, kiedy USA zdecydowało się na taki ruch. Amerykańskie bombowce B-1B do Norwegii trafiły bowiem nie bez powodu, bo z powodu… Rosji.

Dlaczego wysłano bombowce B-1B do Norwegii?

Mowa dokładnie o czterech bombowcach B-1B Lancer, które trafią do Orland Air Base w Norwegii, czyli dotychczasowego miejsca dla myśliwców F-35A Joint Strike Fighter. To rozmieszczenie bombowców jest szczególnie śmiałe i w rzeczywistości ważniejsze, niż myślicie, jako że Norwegia jest jednym z wielu sąsiadów Rosji.

Czytaj też: Pociski Harpoon powracają do okrętów podwodnych po 25 latach
Czytaj też: Dlaczego studenci demontują bombowiec B-1 i helikopter Black Hawk?
Czytaj też: Odtajniono zdjęcia samolotu ze Strefy 51. To A-12 Oxcart

bombowiec B 1B, modernizacja bombowców, bombowce pociski hipersoniczne, unowocześnienie bombowców

USA tym posunięciem zasygnalizowało, że w razie czego jest gotowe do odparcia agresywnych działań Rosji w większym stopniu, niż za czasów Donalda Trumpa (via Popular Mechanics). Nic dziwnego, jako że w ostatnich miesiącach rząd Rosji stłumił antyrządowe demonstracje, ponoć otruł znanego działacza prodemokratycznego i prawdopodobnie stanął na czele włamania do amerykańskiego Solarwinds.

Czytaj też: DARPA opracowuje wojskowy dron LongShot z pociskami
Czytaj też: Marynarka USA może docenić lżejsze lotniskowce
Czytaj też: Nowa rosyjska zbroja dla żołnierzy w ogniu krytyki

Jako że bombowce B-1B Lancer są jedynymi na służbie Sił Powietrznych USA, które nie posiadają możliwości lotu z bronią jądrową, są na wskroś świetnym wyborem, bo nie niepokoją Rosji aż tak. Warto jednak wiedzieć, że pierwotny projekt B-1B obejmował możliwość lotu w misjach nuklearnych, ale plany te przekreślił traktat ograniczający tę broń.