WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Leasing na Bugatti Chiron Sport, czyli pomysł cenowo niedorzeczny

Leasing na Bugatti Chiron Sport, czyli pomysł cenowo niedorzeczny

Marzycie o swoim własnym hipersamochodzie pokroju Bugatti Chiron i to nawet w wersji Sport? Jeden z dealerów na Florydzie w USA oferuje go w mogłoby się wydawać… przystępnym leasingu.

Bugatti Chiron Sport w leasingu!

Ten napędzany 8-litrową W16 z czterema turbodoładowaniami potwór o mocy 1500 koni mechanicznych tani nie jest, bo można go kupić po uwzględnieniu inflacji za ponad 3,4 miliona dolarów, więc nawet nie zalicza się do „zakupów od święta”.

Okazuje się jednak, że można go mieć taniej… w teorii, bo w leasingu, o czym poinformował nas Brooks Weisblat z DragTimes, kiedy zatrzymał się u dealera, aby rzucić okiem na ciekawą ofertę.

Czytaj też: Bugatti po utracie rekordu zapowiedziało coś tajemniczego
Czytaj też: Obejrzyjcie dwa wyjątkowe Bugatti w akcji
Czytaj też: Oto pierwsze hipersamochody Bugatti Divo

Ten dokładnie używany biały Bugatti Chiron Sport jest do kupienia za 3,3 miliona dolarów, a jego wyposażenie obejmuje m.in. kosztujący 62000 dolców dach Sky View. Po uiszczeniu pierwszej wpłaty, dealer zaoferował naszemu bohaterowi dwie opcje leasingu, które obejmowały okres dwuletni i trzyletni.

W przypadku tego pierwszego leasing Bugatti Chiron Sport miesięcznie kosztowałby wpłaty rzędu 65950 dolarów (254500 zł), zapewniając właścicielowi dwuletnią gwarancję i serwis wliczony w cenę, ale przy jednocześnie dopuszczalnym rocznym przebiegu rzędu 4023 kilometrów.

Podsumowując, całkowity koszt (z podatkami) poniesiony przez firmę YouTubera wyniósłby 1,9 miliona dolarów za dzierżawę Bugatti Chiron Sport na dwa lata, z opcją spłaty na koniec leasingu w celu zachowania samochodu.

Bugatti Chiron Sport w szczegółach

Jeśli znów o sam hipersamochód idzie, warto przypomnieć, że na „zwyczajnym” Chironie Bugatti oczywiście się nie zatrzymało i tak w 2018 roku ze światem powitał się wariant Sport. To już Chiron w wydaniu zorientowanym na zabawę na torze wyścigowym, który z kieszeni 60 klientów wyciągał 3475000 dolarów. Skąd ta różnica pomimo tego, że mechanicznie, to ciągle ten sam samochód? 

Wszystko sprowadza się do obniżenia o 18 kilogramów całkowitej masy, która po tej “diecie” wynosiła nie 1996, a 1978 kilogramów, dzięki zastosowaniu jeszcze większej ilości włókna węglowego i ulepszonych elementów aerodynamicznych. Był to pierwszy samochód z wycieraczkami z włókna węglowego, a swoje trzy grosze do obniżenia wagi dorzuciły same felgi.

Czytaj teżTo dopiero kosztowny wypadek. Spotkanie Bugatti Chiron i Porsche 911
Czytaj też: Musicie obejrzeć jak chroni się lakier Bugatti Divo
Czytaj też: Oto wszystkie wersje hipersamochodu Bugatti Chiron

Dodatkowo Chiron Sport doczekał się sztywniejszego zawieszenia, zmodernizowanej kierownicy i systemu wektorowania momentu obrotowego w myśl zwiększenia kontroli nad pojazdem. Detale uzupełnił nowy zestaw czterech rur wydechowych.