WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Problem chodzenia w VR wreszcie rozwiązany?

Problem chodzenia w VR wreszcie rozwiązany?

Pierwsza zabawa w VR kończy się tam, gdzie zaczyna się ściana, bo umówmy się – kwestia chodzenia w wirtualnej rzeczywistości, to ciągle spory problem. Cybershoes próbują jednak rozwiązać ten odwieczny problem chodzenia w VR.

Chodzenie w VR z cybershoes

Jak sama nazwa wskazuje, cybershoes, to po prostu „buty” wyposażone w czujniki i rolki, które śledzą ruch nóg i stóp. Nie jest to jednak pełnoprawne obuwie, z którym można chodzić, bo do działania wymagają połączenia z obrotowym krzesłem, aby móc poruszać się, pozostając w jednym miejscu. Jednak to uziemienie na krześle ponoć szybko idzie w niepamięć za sprawą naszego mózgu.

Czytaj też: PS5 dostanie VRR. A po ludzku to co to znaczy?
Czytaj też: PS5 i wsparcie dla 1440p, PSVR czy przeglądarki
Czytaj też: Haptyczne kamizelki TactSuit X od bHaptics, czyli wejdź głębiej w VR

Cybershoes pasują do zwyczajnych butów, komunikują się z zestawem słuchawkowym VR za pośrednictwem adaptera Bluetooth i mają własne wewnętrzne śledzenie (dzięki czemu wiedzą, gdzie się znajdują w przestrzeni 3D bez żadnych zewnętrznych czujników). Ich bateria umożliwia z kolei działanie przez całe 8 godzin.

Czytaj też: VR to nie tylko gry. To potężne narzędzie biznesowe
Czytaj też: PSVR nie skorzysta z mocy PS5. Co to Sony wymyśliło?
Czytaj też: Gry PSVR ładniejsze na PS5. Blood And Truth w 90 fps i inne ulepszenia!

Ten gadżet do VR zakończył już kampanię na Kickstarterze, a obecnie można go kupić na oficjalnej stronie firmy w zestawach ze wspomnianym krzesłem, czy nawet dywanikiem. Najbardziej bogaty zestaw kosztuje 582,5 euro, czyli ponad 2600 zł, a przy zakupie możecie być pewni, że wspiera każdą grę w VR z opcją lokomocji.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News