Na czym polega przesilenie zimowe?

astronomia

Dzisiejszy dzień był na półkuli północnej najkrótszym w roku, ale dobra wiadomość jest taka, że każdy kolejny będzie coraz dłuższy – aż do czerwca. Co więcej, tegoroczne przesilenie zimowe jest podwójnie wyjątkowe, ponieważ ma miejsce koniunkcja Jowisza i Saturna.

W momencie przesilenia Słońce dotarło do najbardziej wysuniętego na południe punktu nieba na półkuli północnej. Po tym wydarzeniu nasza gwiazda przestała przemieszczać się na południe i rozpoczęła swoją wędrówkę w kierunku północnym. W naszej strefie czasowej zjawisko to miało miejsce dzisiaj o 11:02.

Czytaj też: Cykle słoneczne w 25 lat. Wideo pokazuje, jak zmieniała się aktywność Słońca
Czytaj też: Jakiego koloru jest Słońce?
Czytaj też: Układ Słoneczny rozpadnie się znacznie wcześniej niż przypuszczano

Po przesileniu zimowym dni na naszej półkuli będą stawały się coraz dłuższe. Oczywiście nie oznacza to, iż wiosna jest tuż za pasem, ponieważ na to przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka miesięcy. Rolę „chłodni” pełnią obecnie oceany i morza, które są na tyle schłodzone, że do ich ogrzania nie wystarczą pojedyncze, słoneczne dni.

Przesilenie zimowe rozpoczyna okres, w którym każdy kolejny dzień będzie dłuższy

Przesilenie zimowe budziło zainteresowanie naszych przodków, a najbardziej znaną w tym kontekście była kultura Stonehenge, której pozostałości można znaleźć na terenie Wielkiej Brytanii.

Czytaj też: Wiemy, skąd wydobywano skały użyte do budowy słynnego Stonehenge
Czytaj też: „Hiszpańskie Stonehenge” po raz pierwszy od 50 lat pojawiło się nad wodą
Czytaj też: Stonehenge mogło zostać zbudowane przez żeglarzy

Kiedy Słońce zachodzi na koniec najkrótszego dnia w roku, promienie słoneczne zbiegają się z kamieniem ołtarzowym oraz rytualnym. Miały one duchowe znaczenie dla budowniczych tej nietypowej struktury, niewątpliwie powiązane z przesileniami.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News