Robot bojowy Ripsaw M5 już na testach w armii

Robot bojowy Ripsaw M5

Zgodnie z oczekiwaniami robot bojowy Ripsaw M5, czyli po prostu bezzałogowy czołg, trafił już w ramach testu i na służbę w Armii USA.

Robot bojowy Ripsaw M5 w testach

Robotic Combat Vehicle Ripsaw M5 został opracowany przez Textron Systems, firmę, która oparła go na jednoosobowym pojeździe gąsienicowym Ripsaw. Tym samym, który został opracowany przez braci Mike’a i Geoffa Howe z reality show „Howe & Howe Tech”.

Czytaj też: ORP Wodnik zabrał studentów na zimową praktykę okrętową
Czytaj też: Poligon Orzysz gościł niedawno polskich żołnierzy – zobaczcie zdjęcia z manewrów
Czytaj też: Najciekawsze newsy tygodnia – militaria [21.02.2021]

Ripsaw M5 dla US Army trafi najpewniej w wersji lekkiej RCV-L oraz ciężkiej RCV-H, które będą bazować na hybrydowym układzie napędowym i modułowej architekturze. Ten pierwszy będzie ważył do 7,5 ton (masa bojowa), oferował ładowność do 1361 ton, czy prędkość do 72,5 km/h.

Po stronie stricte bojowej Ripsaw M5 ma do dyspozycji wieżyczkę Kongsberg MCT-30 uzbrojoną w 30-milimetrowe działko automatyczne Mk. 44 Bushmaster II. To jest skuteczne przeciwko piechocie i lekko opancerzonym celom. Czołgom nie zrobią jednak nic, dlatego M5 może zostać wyposażony w zdalnie sterowaną wyrzutnię pocisków CROWS-J uzbrojoną w pociski przeciwpancerne Javelin. Może także działać z „działem średniego kalibru” lub pociskami przeciwlotniczymi, jak również usuwać miny za pomocą pługa kopalnianego lub ładunku do czyszczenia linii rakietowej, niszczyć urządzenia IED i pokonywać przeszkody.

Czytaj też: Nowe helikoptery dla prezydenta USA, to wydatek 4,95 miliarda dolarów
Czytaj też: Miniatura samolotu transportowego C-17. Z giganta do malucha
Czytaj też: Jak amerykańscy Marines zastąpią czołgi?

Ripsaw M5 nie jest jednak wyłącznie maszynką do zabijania, bo w odpowiedniej konfiguracji może również przeprowadzać misje rozpoznawcze. Ponadto z jego pokładu może wystartować np. dron R80D Skyraider, a nawet bezzałogowy pojazd naziemny SUGV.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News