WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Ścienny robot DrawBo nauczy Wasze dzieci rysowania

Ścienny robot DrawBo nauczy Wasze dzieci rysowania

Kreatywna dusza może czaić się w każdym dziecku i tylko wymaga od opiekuna wzniecenia tego żaru twórczości, którego można wspomóc, przykładowo, robotem DrawBo.

Nauka rysowania za pomocą robota

Dostępny obecnie w ramach kampanii na Kickstarterze napędzany sztuczną inteligencją robot DrawBo za 149$ nie cieszy się niestety specjalnie dużym zainteresowaniem, jako że cel jego sfinansowania nie został zrealizowany nawet w 25%. Sam w sobie sprawia jednak wrażenie świetnego gadżetu, który oderwie dzieci od ekranów.

Czytaj też: Robot BladeBUG nowym sojusznikiem turbin wiatrowych
Czytaj też: Roboty podbiją świat sportu? Ten ma szanse w curlingu
Czytaj też: Roboty mogą zastąpić sędziów w orzekaniu wyroków

Jako istny nauczyciel rysowania, pokazujący uczniowi to, co musi narysować w kolejnych krokach, DrawBo pracuje w dosyć nietypowy sposób. Montuje się go bowiem na ścianie (z wcześniej przygotowaną powierzchnią do rysowania) za sprawą dwóch sznurków zawieszonych na haczykach, a następnie wciska w prosty uchwyt ołówek, czy marker.

https://www.kickstarter.com/projects/drawbo/drawbo

Każdy ze sznurków „motylkowatego robota” DrawBo bazuje na oddzielnym bębnie napędzanym silnikiem wewnątrz robota. Poprzez selektywne pociąganie i zwalnianie tych sznurków DrawBo jest w stanie poruszać się pionowo i poziomo po powierzchni rysowania, rysując całe obrazy „linia po linii”.

Czytaj teżBrytyjska armia będzie w 1/4 robotami. Witamy w przyszłości
Czytaj też: Obejrzyj, jak małe roboty współpracują nad własnym obrazem
Czytaj też: Spójrzcie jak robot AmphiSTAR biega po wodzie

Urządzenie zatrzymuje się jednak po zakończeniu każdej linii, pozwalając dziecku/uczniowi na skopiowanie we własnym szkicowniku. Korzystając z dołączonej aplikacji, rodzice nie tylko wybierają obraz do narysowania (z biblioteki), ale także wybierają długość przerw w zależności od wieku dziecka i umiejętności rysowania.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News