Szpinak wysyła e-maile, czyli jak roślina może pomóc w wykrywaniu bomb

rosliny

Szpinak kojarzy się przede wszystkim z warzywem, za którym nie przepadają dzieci, ale roślina ta ma zaskakująco dużo niespodziewanych zalet. Jedną z nich jest zdolność do… wykrywania materiałów wybuchowych.

Naukowcy z MIT postanowili wprowadzić węglowe nanorurki do liści szpinaku. Owe nanorurki zostały zaprojektowane tak, by wchodziły w interakcje z tzw. nitroaromatami, czyli związkami chemicznymi powiązanymi z produkcją materiałów wybuchowych. Dokładniej rzecz biorąc, badacze skupili się na kwasie pikrynowym.

Czytaj też: Prawie połowa roślin może wkrótce zniknąć z naszej planety
Czytaj też: Czy fotosynteza mogłaby kiedyś dostarczać ludziom energii?
Czytaj też: Rośliny mogą liczyć i podejmować decyzje, a to tylko część ich umiejętności

Ten wchłaniany z wody gruntowej związek może być pobierany przez korzenie roślin, a następnie transportowany w obręb spodniej strony liścia, gdzie zachodzi fotosynteza. Tam też znajdują się wspomniane nanorurki, które są w stanie wykryć kwas pikrynowy.

Szpinak był w stanie „poinformować” o związkach wykrytych w glebie

Potraktowanie węglowych nanorurek światłem lasera powoduje, że mogą one wyemitować światło fluorescencyjne, potwierdzające, że roślina pobrała np. z gleby nitroaromaty. Kamera na podczerwień, kiedy wykryje takie promieniowanie, może wysłać e-maila, który powiadomi ludzi o odkryciu.

Czytaj też: Polacy opracowali recepturę na roślinne białko i otrzymają wsparcie z Unii
Czytaj też: Naukowcy chcą zaprogramować rośliny tak, by wytwarzały szczepionki
Czytaj też: Fotosyntetyczny filament druku 3D zapewnia wydrukom drzewne możliwości

W ten sposób rośliny – w tym przypadku szpinak – mogłyby posłużyć do wykrywania konkretnych związków chemicznych. Na przykładzie materiałów wybuchowych widać, że takie rozwiązanie, choć stosunkowo powolne, mogłoby być skuteczne, a przede wszystkim bezpieczniejsze, niż wykorzystywanie w tym celu ludzi bądź innych zwierząt.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News