Używane okręty podwodne na celowniku Bułgarii. Państwo nie ma ani jednego

Używane okręty podwodne,

Stefan Janiew, czyli bułgarski minister obrony, był ostatnio gościem w Nova TV, gdzie poinformował o zamiarach państwa. Dzięki temu wiemy, że kraj już prowadzi rozmowy z innymi, chcąc kupić używane okręty podwodne po wieloletnich pozbyciu się przewagi, które zapewniają.

Bułgaria chce kupić używane okręty podwodne

Na ten moment Bułgaria nie posiada w swojej flocie żadnych okrętów podwodnych. Wycofała cztery okręty Projektu 633 byłego związku radzieckiego (ostatni został wycofany w 2011 roku) i mimo początkowych planów, odłożyła zakup kolejnych. Państwo nie chce się jednak obudzić z ręką w nocniku i podobnie jak litewska armia przyśpieszy modernizację przez rosyjskie poczynania, tak też bułgarska ma zamiar tego dokonać, wracając do pomysłu kupienia okrętów podwodnych.

Czytaj też: Rosyjskie czołgi grzęzną w błocie. To inżynierska wpadka, czy norma?

Dzięki uzyskaniu okrętów podwodnych, Bułgaria będzie mogła w wyższym stopniu chronić swoich morskich granic na Morzu Czarnym, do którego dostęp ma m.in. Rosja i Turcja. Pewne jest, że kraj nie ma zamiaru kupować całkowicie nowych okrętów i dlatego sięgnie po te używane. Chociaż domniemane rozmowy już trwają, to tak naprawdę nadal nie wiemy, które państwo (a może nawet państwa) obejmują.