WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Czyżby nastały czasy 26-calowych felg w samochodach?

Wygląda na to, że trend na rynku jest jasny – rozmiary felg w samochodach będą tylko rosnąć, co potwierdził m.in. General Motors.

Koła są popularnym sposobem dla producentów samochodów i właścicieli, aby nadać pojazdowi więcej stylu. Większe koła pomagają wypełnić nadkola i sprawiają, że samochód po prostu lepiej wygląda, choć nie zawsze przekładają się na lepsze osiągi. Na to zdaje się nie zważać General Motors, którego szef ds. projektowania, Michael Simcoe, wyjawił nieco na ten temat w podcaście, omawiając z CEO Brembo właśnie felgi oraz hamulce.

Simcoe powiedział, że większe felgi mogą sprawić, że samochód będzie wyglądał na dłuższy, niższy i szerszy, nadając mu efektowny wygląd. Wyjawił tym samym, że w ofercie marek General Motors pojawią się z czasem nie tylko 24, ale też 26-calowe felgi.

Ruch w kierunku większych felg wydaje się więc naturalny, co tylko potwierdzają koncepty – te zwykle bazują na większych kołach, które finalnie nie trafiają do produkcji, ale robią to, co mają zrobić. Nadają projektowi większego charakteru i to wystarcza, żeby torowały sobie powoli drogę na rynek masowy. Jednak duże koła mogą kosztować. Sprawiają, że silnik musi dawać z siebie więcej, co może mieć wpływ na zużycie paliwa.

ŹRÓDŁO: Motor1