WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Ten myśliwiec zestrzelił samego siebie, czyli o F-11 Tiger

Ten myśliwiec zestrzelił samego siebie, czyli o F-11 Tiger

Firma Grumman Aerospace Corporation jest z nami od 1929 roku, a jej pierwszym naddźwiękowym myśliwcem był F-11 Tiger, myśliwiec, który zestrzelił samego siebie.

Nieudane testy F-11 Tiger

Wszystko sprowadza się do 21 września 1956 roku, kiedy to koncern lotniczy Grumman testował swój nowy myśliwiec F-11 Tiger u wybrzeży stanu Nowy Jork. Mowa o teście praktycznym w przestworzach, podczas których pilot wystrzelił czterosekundową serię ze swoich dział, aby po chwili doznać tajemniczych wręcz, katastrofalnych uszkodzeń szyby i silnika. Pilot zwyczajnie się zestrzelił.

Czytaj też: Najciekawsze newsy tygodnia – militaria [27.12.2020]
Czytaj też: Chińskie i rosyjskie bombowce zaliczyły wspólny test
Czytaj też: Nowa artyleria USA strzela rekordowo daleko

F-11 Tiger jako naddźwiękowy myśliwiec był w stanie osiągać prędkość 1,1 Macha, czyli 1356 km/h, a jest to kluczowa informacja w kwestii tego incydentu. Firma nie miała bowiem doświadczenia z takimi myśliwcami, jak zresztą jej pilot testowy, który po wystrzeleniu ze swoich czterech 20-milimetrowych dział Colt Mk.12 przyspieszył, schodząc w dół.

Minutę później jego przednia szyba nagle zapadła się, a silnik zaczął wydawać dziwne odgłosy aż w końcu zgasł w drodze powrotnej na lotnisko Grummana na Long Island. Początkowo uznawany za wynik zderzenia z ptakiem, incydent wyjaśnił się przy dokładniejszych oględzinach.

Czytaj też: Piloci USA Mikołajami, czyli operacja Christmas Drop
Czytaj też: Pokaz wyjątkowej współpracy i pocisku Precision Strike Missile
Czytaj też:
Piloci USA niczym Skywalker i R2-D2, dzięki SI nowego myśliwca

Okazało się, że podczas szybkiego opadania, pilot w rzeczywistości wleciał we własny strumień 20-milimetrowych pocisków, które zwolniły po wystrzeleniu i zaczęły opadać (via Popular Mechanics).

Innymi słowy, gdyby F-11 Tiger po oddaniu salwy w stronę pustego obszaru oceanu nie obniżył swojego pułapu, przyspieszając, dziś nie pisalibyśmy o myśliwcu, który zestrzelił sam siebie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News