Jeśli myślicie, że te białe punkty to gwiazdy, to jesteście w błędzie

astronomia

Astronomowie stworzyli najbardziej szczegółową z dotychczasowych map czarnych dziur wykrywanych na niskich częstotliwościach radiowych. Efekt ich prac możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.

Teraz jednak należy wyjaśnić, czym są białe punkty widoczne na fotografii. Jak już wiecie, nie są one gwiazdami, lecz… czarnymi dziurami. Dokładniej rzecz biorąc, supermasywnymi czarnymi dziurami oddalonymi o miliony lat świetlnych.

Jeśli myślicie, że te białe punkty to gwiazdy, to jesteście w błędzie

Czytaj też: Odległe czarne dziury zachowują się tak dziwnie, że naukowcy nie mogą tego zrozumieć
Czytaj też: Nowo odkryta gwiazda jest nietypowa. Pierwszy raz odnotowano takie zjawisko
Czytaj też: Pierwsza zidentyfikowana czarna dziura okazała się znacznie bardziej tajemnicza niż sądzono

Czarne dziury same z siebie nie emitują żadnego wykrywalnego promieniowania, przez co ich namierzenie jest niezwykle trudne. Sytuacja się zmienia, kiedy taki obiekt zaczyna pochłaniać materię, która krąży wokół niego niczym woda spływająca do odpływu w kranie. Ta rozgrzana materia powoduje, że astronomowie mogę wydedukować, iż w pobliżu znajduje się czarna dziura.

Na zdjęciu wykonanym przez LOFAR widoczne są nie gwiazdy, lecz czarne dziury

Sieć teleskopów LOFAR, złożona z 52 instrumentów rozmieszczonych na terenie Europy, umożliwiła wykonanie zapierającego dech w piersiach zdjęcia. Obrazowanie przeprowadzono na częstotliwościach niższych niż 100 megaherców.

Czytaj też: Gwiazda, która obraca się przeciwnie do swoich planet. Poznaliśmy położenie nietypowego układu
Czytaj też: Czy człowiek może wejść do czarnej dziury?
Czytaj też: Plejady fascynowały już naszych przodków. Czym są gwiazdy zwane Siedmioma Siostrami?

Co ciekawe, dodatkową trudność stanowiły zakłócenia wywoływane przez jonosferę. Aby rozwiązać ten problem, zespół badawczy użył superkomputerów napędzających algorytmy korygujące zakłócenia jonosfery co cztery sekundy. W ciągu 256 godzin obserwacji dokonano więc całej masy poprawek. Efekt jest jednak co najmniej zadowalający.