Jak długo jeszcze przeżyje bombowiec B-1?

bombowiec B 1B, modernizacja bombowców, bombowce pociski hipersoniczne, unowocześnienie bombowców

Dla Sił Powietrznych USA bombowiec B-1 jest najwidoczniej tak ważny, że za wszelką cenę stara się utrzymać go na służbie. Następca jest już jednak w drodze.

Ciężki żywot B-1B Lancer

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych są przekonane, że ich flota bombowców B-1 może polatać jeszcze trochę dłużej przed przejściem na emeryturę, ale wymaga do tego znaczących ulepszeń. Dla przypomnienia, B-1B Lancer są już na służbie od prawie czterech dekad (via Popular Mechanics).

Czytaj też: Cena myśliwców wojskowych przeraża, deklasując dawne samoloty
Czytaj też: Obejrzyjcie sprzęt pilota helikoptera Apache
Czytaj też: Ten myśliwiec zestrzelił samego siebie, czyli o F-11 Tiger

samolot

Jego następca, B-21 Raider zastąpi go i flotę B-2 za kilka lat, ale przed nim są dopiero ważne loty testowe w grudniu tego roku. Jest to więc dla USA walka z czasem i utrzymaniem floty we względnie dobrym stanie, co niespecjalnie się udaje. Wystarczy wspomnieć, że w 2019 roku mniej niż 10 z 62 bombowców było gotowych do walki.

Czytaj też: O myśliwcu F-14 Tomcat, który stał się tym, co miał chronić
Czytaj też: Piloci USA Mikołajami, czyli operacja Christmas Drop
Czytaj też: Pokaz wyjątkowej współpracy i pocisku Precision Strike Missile

Teraz z kolei Siły Powietrzne mają w planach zmniejszenie liczby bombowców B-1 z 62 do 45 i przeprowadzenie testów, aby określić, o ile dłużej te samoloty mogą jeszcze polatać. Te wycofane egzemplarze będą zapewne wykorzystywane, jako dawcy części zamiennych, których brakuje od dziesięcioleci.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News