Reklama

Zaskoczony przez deszcz McLaren Elva uświadamia o problemie takich samochodów

Elva, McLaren Elva, samochód bez dachu, Elva w deszczu, Elva ulewa,

Kalifornia, słoneczna pogoda, szorty i luźna koszula – tak zapewne wyobrażają sobie swoje przygody nabywcy modelu Elva McLarena.

Jednak nie zawsze wszystko jest tak kolorowe, bo nagły deszcz w przypadku tego rodzaju samochodu zamieni każdą przejażdżkę w koszmar. McLaren Elva jest bowiem cackiem całkowicie pozbawionym dachu, co sprawia, że już lekki deszczyk odciśnie piętno zarówno na nim, jak i na kierowcy.

To niestety spotkało Elvę ostatnio, co uwiecznił na swoim Instagramie Syouken Photography:

Czytaj też: Najciekawsze newsy tygodnia – motoryzacja [19.04.2020]

Zdjęcia zostały zrobione w Tokio i na szczęście nie był to jeden z 249 egzemplarzy, które planuje stworzyć McLaren. Jeden z komentujących twierdzi bowiem, że ta Elva była tylko samochodem pokazowym z drewna bez żadnych części mechanicznych.

Dla przypomnienia podrzucamy jeszcze wiadomości z samego ujawnienia tego samochodu. Przed tygodniami pisaliśmy, że Ultimate Series McLarena wzbogaci się o nowego speedstera – model Elva, który dołączył do Senny i Speedtail w swoim ograniczonym do 249 sztuk nakładzie.

Zacznijmy może od tego, że tradycyjnie McLaren Elva do tanich nie należy. Jego cena rozpoczyna się od 1,425 milionów funtów, ale jest to koszt, którego wielu z pewnością poniesie. Zwłaszcza że jest to trzeci wyjątkowy model w wyjątkowej serii tego brytyjskiego producenta, w którym każdy model jest projektowany do określonego celu. Tak więc, Senna powstała z myślą o biciu rekordów na torze, Speedtail do długich podróży, a Elva… Elva po prostu ma zapewniać nabywcom radość z jazdy.

Elva nie ma więc dachu, przedniej szyby, ani bocznych okien – jedynie parę niewielkich drzwi. Jednak aby nie rozerwać twarzy kierowcy siłą wiatru, korzysta z chowanej osłony przeciwwiatrowej, która kieruje powietrze nad głowami pasażerów. Same siedzenia zostały wyprodukowane z włókna węglowego i mogą być obszyte wodoodporną skórą, a zestaw wskaźników można dostosować wraz z regulowaną kierownicą, żeby zapewnić kierowcy optymalny widok.

Podobnie jak w przypadku każdego innego obecnego McLarena, Elva ma zamontowany silnik na środku. Mowa o V8 z turbodoładowaniem o pojemności 4,0-litrów, który jest ściśle związany z Senną, ale zapewnia samochodowi nie 789, a całe 804 KM. Dodatek 15 koni mechanicznych jest wynikiem połączenia ulepszonego chłodzenia i nowego lekkiego układu wydechowego. Napęd przenoszony jest na tylne koła przez siedmiobiegową półautomatyczną skrzynię biegów. Wynik? Przyśpieszenie do setki poniżej trzech sekund i do 200 km/h w zaledwie 6,7 sekundy. O całe 0,1 sekundy szybciej od Senny.

Komplet informacji dopełnia to, że Elva ma kompozytową platformę McLarena, aktywne hydrauliczne zawieszenie i ceramiczne tarcze hamulcowe. Chociaż jego oficjalna waga nie jest jeszcze certyfikowana, McLaren twierdzi, że będzie to najlżejszy nowoczesny McLaren.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News