WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Najciekawsze newsy tygodnia – militaria [13.09.2020]

Pierwsze dni września, to nie tylko walka z pandemią w szkołach, ale też szereg ciekawych informacji z militarnego poletka.

Nowe możliwości starych dobrych haubic. Teraz mogą przyjąć rolę przeciwlotniczą

W ramach ostatniego testu w White Sands Missile Range w Nowym Meksyku, haubica armii amerykańskiej z powodzeniem zestrzeliła symulowany pocisk manewrujący, strącając go pociskiem lecącym z prędkością 5 Machów (6174 km/h).

Operatorom haubicy pomagał nowy Sił Powietrznych USA o nazwie ABMS (Advanced Battle Management System). Według magazynu Air Force, haubica wystrzeliła hipersoniczny pocisk HVP, który rozwinął prędkość rzędu Mach 5 i zestrzelił „zagrożenie” w postaci fałszywych pocisków.

Sam HVP jest pociskiem produkowanym przez BAE Systems, który leci szybciej, ma zasięg 80 km i może być używany jako precyzyjna broń przeciwko pociskom balistycznym, manewrującym statkom na morzu, czy celom naziemnym.

Armia USA wkrótce otrzyma nowy pojazd. To nowoczesne cacko “do wszystkiego”

Już wkrótce Armia USA doczeka się dostawy pierwszego AMPV, czyli wielozadaniowego pojazdu, który zastąpi M113 z czasów wojny w Wietnamie. Nowe pojazdy są produkowane w pięciu wariantach, a obecny kontrakt dotyczy produkcji 450 egzemplarzy tego wozu bojowego.

W ramach obecnego kontraktu Armia USA otrzyma 450 egzemplarzy AMPV, a każdy z planowanych wariantów będzie miał wspólną zaawansowaną elektronikę i ulepszony system generowania energii.

O bezpieczeństwo zadbają z kolei reaktywne płytki pancerza, które chronią przed wybuchowymi głowicami, pogrubiony pancerz chroniący przed minami oraz automatyczne systemy tłumienia ognia.

Kiedyś z samolotu Boeing 747 miały startować myśliwce

W latach 70. Boeing zlecił wewnętrzne badanie w celu sprawdzenia, czy przekształcenie samolotu 747 w latający lotniskowiec, ma sens. Owocem tego miałby być Airborne Aircraft Carrier (AAC), który dzierżyłby do 10 „mikromyśliwców” (małych myśliwców z załogą) i mógłby je zarówno wystrzeliwać, jak i odzyskiwać podczas lotu.

Chociaż pomysł był ciekawy, a owoc końcowy z pewnością by imponował, nie doszło do realizacji projektu z kilku powodów. Mowa o brakach w bezpieczeństwie, braku technologii, potrzebie znaczącego przerabiania Boeinga 747, a nawet samych mikromyśliwcach, które (nawet gdyby zostały opracowane) w starciu z pełnoprawnym wrogiem, byłyby przerabiane na żyletki.

Ktoś chętny na dwa myśliwce w jednym? P-82 Twin Mustang do kupienia

Na sprzedaż trafił ostatnio zdecydowanie jeden z najrzadszych myśliwców z II wojny światowej do zgarnięcia za nieco ponad 45 milionów złotych. Jest to północnoamerykański P-82 Mustang, a więc tak naprawdę dwa połączone ze sobą myśliwce myśliwce P-51 Mustang, który jest jedynym tego rodzaju, który może wzbić się w powietrze, choć powstało 250 jego egzemplarzy.

Chociaż P-51D miał zasięg zbliżony do bombowca B-17G, to już nowy bombowiec B-29 Superfortress mógł latać dalej i wymagać od pilota myśliwca zbyt dużo. Dlatego ktoś pomyślał, e połączenie ze sobą dwóch P-51 będzie dobrym pomysłem – w rezultacie powstał P-82 Twin Mustang. Dwa silniki, duży zbiornik paliwa i dwa kokpity z podwójnym systemem sterowania, a więc miejsce na dwóch pilotów – to oferowało to cacko.

Trump najpewniej znów przesadza o nowej broni jądrowej USA

Po wpadce z nowymi pociskami hipersonicznymi, Donald Trump ponownie dał się ponieść, mówiąc, że Stany Zjednoczone stworzyły nowy system broni jądrowej, jakiej „nikt nigdy nie miał” w tym państwie. Jest nią jednak nie „nowa broń”, a po prostu przerobiona głowica nuklearna W76, a dokładniej mówiąc, W76-2, która jest słabsza, ale za to prostsza w konstrukcji.

Każda głowica W76 ma wybuchową wydajność 90 kiloton, a dla skali, głowica W-88 już 455 kiloton, podczas gdy ta zrzucona na Hiroszimę, miała zaledwie 16 kiloton. Jednak W76-2 wcale nie powala swoją mocą – tak naprawdę jest to głowica o mocy 5 kiloton. Dzięki nim USA zyska możliwość „wymiany” wystrzałów z udziałem broni nuklearnej o niższej mocy, której nie da się skontrować, gdyby już do wymiany ognia doszło.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News