WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Ślady z epoki lodowcowej – co wiemy dzięki nim o podróży matki i dziecka?

Naukowcy działający na terenie Nowego Meksyku natrafili na coś, co ich zdaniem jest najdłuższym znanym zestawem skamieniałych śladów ludzkich stóp. Rozciąga się on na długości ponad 1,5 km, a jego analiza opowiada pewną historię.

Opis badań znalazł się na łamach Quaternary Science Reviews, a z jego lektury można wywnioskować, że odciski stóp zachowały się w wyschniętym jeziorze w Parku Narodowym White Sands. Obszar ten słynie z tego, że usiany jest setkami tysięcy odcisków stóp różnych zwierząt epoki lodowcowej, w tym mamutów, olbrzymich leniwców, tygrysów szablastozębnych, wilków, żubrów, wielbłądów i ludzi.

Czytaj też: W jaki sposób doszło do zakończenia epok lodowcowych?

Czytaj też: Co wiemy o poprzednich epidemiach na podstawie znalezisk archeologicznych?

Czytaj też: Dzięki archeologom możemy poznać losy ogromnego słonia sprzed 300 000 lat

Ślady stóp z epoki lodowcowej mogą nam powiedzieć więcej niż by się wydawało

Opisywane we wstępie ślady zostały najprawdopodobniej stworzone przez kobietę, choć równie dobrze mógł to być nastoletni mężczyzna. Owa osoba niosła ze sobą dziecko i szła w pośpiechu, by po kilku godzinach wrócić – choć już bez dziecka. Naukowcy oszacowali, że przemieszczająca się osoba szła w konkretnym kierunku i to w tempie znacznie szybszym od normalnego.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Co jakiś czas obok śladów starszej osoby pojawiały się ślady dziecka, co pozwala sądzić, że konieczny był odpoczynek niosącego. Zastanawiające jest to, że w drodze powrotnej dziecka już nie było. Szlak został również przecięty przez mamuta, który najwyraźniej nie zwrócił uwagi na idącą osobę. Inaczej mogło być w przypadku mniejszego zwierzęcia, które prawdopodobnie zareagowało na znalezione ślady i uciekło po wyczuciu ludzkiego zapachu.

Czytaj też: Nie uwierzycie, co wywołało małą epokę lodowcową

Czytaj też: Jakie temperatury panowały podczas ostatniej epoki lodowcowej?