Pobliski układ TRAPPIST-1 składa się z zaskakująco podobnych planet

astronomia

Wokół gwiazdy TRAPPIST-1, będącej czerwonym karłem, krąży co najmniej 7 znanych nauce planet, które odkryto w 2016 i 2017 roku. Nowe badania w tej sprawie potwierdziły, że są one zaskakująco podobne do siebie.

Centralny obiekt tego układu jest bardzo chłodny jak na gwiazdę, a krążące wokół niego egzoplanety znajdują się bliżej TRAPPIST-1 niż wynosi dystans pomiędzy Merkurym i Słońcem.

Czytaj też: Jowisz bez chmur. To pierwsza tego typu egzoplaneta
Czytaj też: Superziemia odkryta przez astronomów krąży wokół jednej z najstarszych gwiazd
Czytaj też: Tatooine w prawdziwym życiu, czyli egzoplaneta KOI-5Ab

Zespół badawczy kierowany przez Erika Agola z Uniwersytetu w Waszyngtonie, oszacował masy wszystkich siedmiu planet, korzystając z metody tranzytu. W połączeniu z pomiarami okresów orbitalnych, naukowcy określili masy i średnice tych obiektów. Rezultaty okazały się zaskakujące, ponieważ każda z planet ma niemal identyczne parametry jak pozostałe.

TRAPPIST-1 to czerwony karzeł o stosunkowo niskich temperaturach

To niespotykane odkrycie, gdyż podobnej zależności nie zaobserwowano w żadnym innym układzie. Np. w naszym kosmicznym sąsiedztwie występują gazowe olbrzymy, takie jak Jowisz, mające niższą gęstość niż Ziemia. Z kolei gęstość Marsa oscyluje wokół 70 procent tej ziemskiej.

Czytaj też: Białe karły zderzają się, tworząc gwiazdy-zombie. Wiemy, skąd się bierze ich zielona barwa
Czytaj też: Zidentyfikowano nowy czynnik wpływający na możliwość zamieszkania egzoplanety
Czytaj też: Strumień gwiazd powstał w jednym momencie. Teraz poruszają się w jednej linii

Autorzy badań zaproponowali możliwe wyjaśnienia tego nietypowego zjawiska. Być może ich skład jest podobny do składu naszej planety, wyłączając żelazo, którego jest tam mniej niż na Ziemi (lub w ogóle nie posiadają one żelaznych rdzeni). Alternatywna opcja zakłada, że za niższą gęstość planet tworzących TRAPPIST-1 odpowiadają głębokie oceany pokrywające ich powierzchnie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News