Zdjęcie Marsa wykonane w czasie misji Tianwen-1 przywodzi na myśl Księżyc

astronomia

Chińska bezzałogowa misja, której celem było dotarcie na Marsa doprowadziła do wykonania pierwszego zdjęcia tego obiektu. Fotografia, choć niekoniecznie kojarzy się z Czerwoną Planetą, zachwyca szczegółowością.

Statek wyruszył w drogę 23 lipca ubiegłego roku, a jego lądowanie na powierzchni Marsa ma nastąpić w maju 2021. Czarno-białe zdjęcie, wykonane przez instrumenty znajdujące się na pokładzie Tianwen-1, ukazuje czwartą planetę od Słońca z odległości ok. 2,2 mln kilometrów.

Czytaj też: Skąd na Marsie dziwne linie widoczne na powierzchni?
Czytaj też: Ganimedes to największy księżyc Układu Słonecznego. Juno namierzyła dochodzący stamtąd sygnał
Czytaj też: Oto napęd, który może zabrać ludzi na Marsa. Lot byłby znacznie szybszy niż obecnie

Zdjęcie Marsa wykonane w czasie misji Tianwen-1 przywodzi na myśl Księżyc

Pomimo braku charakterystycznej, czerwonej barwy, Mars wygląda naprawdę szczegółowo. Widzimy m.in. tamtejsze ukształtowanie terenu. Co ciekawe, obecnie sonda jest oddalona od Ziemi o ponad 180 milionów kilometrów.

Zdjęcie Marsa ukazuje tę planetę w szarej, a nie czerwonawej kolorystyce

Majowe lądowanie, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, powinno odbyć się na terenie obszaru zwanego Utopia Planitia. Jest to równina znajdująca się na terenie półkuli północnej Marsa. Łazik ma eksplorować tamtejsze środowisko przez 90 marsjańskich, a więc ok. 93 ziemskich dni.

Czytaj też: Nie uwierzycie, jak wykonano to zdjęcie Księżyca
Czytaj też: Na Antarktydzie znaleziono nietypowy minerał. Taki sam odkryto na Marsie
Czytaj też: Księżyc Saturna, Tytan, posiada zbiornik. Poznaliśmy jego przypuszczalną głębokość

Jeśli misja się powiedzie, Chiny staną się pierwszym krajem, który przeprowadził udane orbitowanie wokół Marsa, lądowanie na jego powierzchni oraz bezawaryjne rozmieszczenie łazika. Przypominamy, że w zeszłym roku chińskie instrumenty dostarczyły na Ziemię pierwsze od lat 70. ubiegłego wieku księżycowe próbki.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News