WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Drukowanie 3D dla BMW jest coraz ważniejsze

Drukowanie 3D dla BMW jest coraz ważniejsze

Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że firma BMW stawia na druk 3D i wychodzi jej to świetnie, a dziś możemy poinformować, że w rzeczywistości drukowanie 3D jest dla BMW coraz ważniejsze.

Drukowanie 3D dla BMW

BMW pochwaliło się, że podjęło kolejny krok w kierunku systematycznego wdrażania druku 3D w produkcji przemysłowej. Celem jest uprzemysłowienie drukowania 3D i wykorzystanie związanych z nim korzyści ekonomicznych oraz zrównoważonej integracji w różnych działach koncernu.

Czytaj też: BMW szykuje lifting iX3, choć ten dopiero co trafił do produkcji
Czytaj też: Szczegóły o elektrycznym sedanie BMW i7
Czytaj też: Odświeżone BMW X7 2022 może wyglądać TAK

Mowa oczywiście przede wszystkim o rozwoju tej technologii w produkcji pojazdów, aby w pełni wykorzystać jej zalety, takie jak szybka dostępność komponentów, czy elastyczność w projektowaniu i produkcji bez skomplikowanych narzędzi.

Jak powiedział Daniel Schäfer, dyrektor ds. integracji produkcji i zakładu pilotażowego w BMW Group:

Procesy takie jak wytwarzanie addytywne pomagają nam przyspieszyć cykle rozwoju, a tym samym szybciej wprowadzać nasze pojazdy do produkcji seryjnej. Druk 3D skraca też czasy produkcji komponentów przy jednoczesnym spełnieniu wysokich wymogów jakościowych.

Czytaj też: Kiedy ruszy produkcja BMW i4, czyli elektrycznego sedana?
Czytaj też: Oficjalnie nieistniejący SUV BMW X8 wyszpiegowany
Czytaj też: Zdjęcia BMW serii 2 coupe nowej generacji podczas testów

W rzeczywistości od połowy bieżącego roku BMW Group produkuje w technologii addytywnej komponenty samochodowe z metalu i tworzyw sztucznych dla Rolls-Royce. Te elementy znajdują się w karoserii oraz w kabinie i charakteryzują się wysoką funkcjonalnością i sztywnością.

W zakładach BMW Group komponenty metalowe są obecnie produkowane w procesie selektywnego topienia wiązką laserową. Dodatkowo, elementy metalowe w druku 3D są instalowane w procesie produkcyjnym w karoserii niemal w pełni automatycznie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News