WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test obudowy Krux Astral

Krux niedawno zaprezentował nowe obudowy. Wśród nich jest model Astral. Jak wypadnie on w testach?

Akcesoria Krux Astral

Obudowę otrzymałem w standardowym kartonie. Dodatki są standardowe – instrukcja, śrubki oraz speaker. Nie ma tutaj żadnego zaskoczenia ani braków. Tak naprawdę niczego więcej nam nie potrzeba do złożenia PC.

Jeszcze jedna uwaga – na zdjęciach możecie zobaczyć, że obudowa stoi na czarnej podkładce pod myszkę. Jest to model Krux Space Max – ogromny model, który pokryje w zasadzie wszystkie biurka.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Wygląd zewnętrzny Krux Astral

Krux Astral ma wymiary 375 x 439 x 215 mm i waży 4,3 kg. Zmieszczą się w nim płyty główne o formacie ATX, micro ATX i mini ITX. Obudowa dostępna jest tylko w testowanej wersji.

Przedni jest mieszany – część jest zabudowa, a część ma otwory wentylacyjne. Pośrodku znajduje się pasek ARGB, którym można sterować za pomocą przycisku LED umieszczonego na górze. Pasek podłączany jest do złącza SATA.

Po zdjęciu przedniego panelu widać dołączony 120 mm wentylator (wg płyty głównej osiąga on ok. 1100 RPM). Łącznie z przodu zmieścicie trzy takie śmigła. Niestety nie widzę nigdzie tutaj filtra przeciwkurzowego.

Czytaj też: Test obudowy XPG Battlecruiser

Czytaj też: Test podzespołów Fractal Design – obudowa, zasilacz i AiO w jednym zestawie

Na górze znajduje się miejsca na dwa kolejne wentylatory 120 mm. Tym razem obecny jest filtr rpzeciwkurzowy. Po prawej stronie jest też panel wyjścia/wejścia. Do dyspozycji są dwa złącza USB 2.0, jedno USB 3.0, wejście na mikrofon i wyjście na słuchawki. Szkoda, że nie ma większej ilości złączy USB. Producent umieścił tutaj także przycisk włączający i LED.

Lewy bok to szkło hartowane mocowane na cztery szybkośrubki. Prawy to zwykła blacha mocowana na dwie śrubki. Ma ona grubość ok. 0,7 mm, więc nie jest zbyt sztywna.

Czytaj też: Test obudowy Deepcool Matrexx 55 V3 ADD-RGB 3F

Czytaj też: Test obudowy be quiet! Pure Base 500DX

Krux Astral stroi na czterech nóżkach – niestety potrafi ślizgać się po panelach. Pod zasilaczem widoczny jest filtr przeciwkurzowy, który nie ma żadnego ułatwienia do jego wyciągania.

Tył jest standardowy. Na dole jest miejsce na zasilacz, wyżej 6 wyłamywanych zaślepek PCI + jedna górna przykręcana, a na górze jest 120 mm wentylator.

Wnętrze Krux Astral

Wnętrze zostało podzielone na dwie strefy. Oddziela je metalowa obudowa, która ma z boku wycięcie na zasilacz. Na jej górze znajdują się także dwa miejsca na wentylatory. Jest tam też specjalna dostawka, która umożliwia montaż dwóch dysków 2,5 cala. Blisko przodu jest wycięcie, które pozwala na montaż chłodnicy 120/240/280 mm.

Czytaj też: Test obudowy FSP CMT271

Czytaj też: Test obudowy SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB

Na środku widać duży otwór umożliwiający montaż chłodzenia bez konieczności demontażu obudowy. Po prawej są otwory na kable – zostaną one zakryte przez płytę ATX. Jeszcze dalej po prawej są dwa miejsca na dyski 2,5 cala.

W Krux Astral zmieścicie chłodzenia procesora o wysokości do 159 mm i karty graficzne o długości do 290 mm. Szkoda, że obudowa nie oferuje minimalnie szerszego miejsca na chłodzenia – choćby 161 mm robiło by już różnicę. Karty graficzne również nie wszystkie się zmieszczą, ale przy obudowie za niską cenę 290 mm całkowicie powinno wystarczać.

Czytaj też: Test obudowy Krux Spike

Czytaj też: Test obudowy SilentiumPC Astrum AT6V EVO TG ARGB

System zarządzania okablowaniem jest dobry. Szkoda, że przy płycie ATX nie można wykorzystać otworów na kable po prawej stronie i trzeba kombinować. Z tyłu jest jednak sporo miejsca na kable, są też miejsca na opaski zaciskowe – bez problemów ładnie ułożycie okablowanie.

W piwnicy jest miejsce na zasilacz o długości do 255 mm. Jest też koszyk na dwa dyski 3,5 cala oraz ewentualnie jeden 2,5/2,5 cala po jego demontażu.

Składanie komputera w Krux Astral

Montaż przebiegł bez większych problemów. Jedyne co mi przeszkadza to brak otworów po prawej stronie po montażu płyty ATX. Poza tym ułożenie kabliz tyłu nie sprawiało problemów – jest wystarczająco na wszystko miejsca. Zasilacz wkładany jest od boku obudowy, a karta graficzna bez większych problemów zmieściła się w środku.

Krux Astral wygląda też całkiem nieźle. Przez boczne okno dobrze pokazuje wnętrze obudowy, a przedni pasek ma predefiniowanych kilka trybów podświetlenia, w tym nie tylko jedne kolory, ale też zmieniające się wzory. Może się to podobać i fajnie wyglądać przy sprzęcie gamingowym.

Metodologia:

  1. Wentylator na procesorze ustawiłem na 100% maksymalnych obrotów.
  2. Wentylatory na karcie graficznej ustawiłem na 55% maksymalnych obrotów.
  3. Głośność zmierzyłem przy zamkniętej obudowie z odległości 20 cm od środka lewego boku – tło wynosiło 33 dBA.
  4. Testy obciążenia przeprowadziłem za pomocą OCCT Linpack + FurMark + CrystalDiskMark – temperatura otoczenia to 22°C.
  5. Temperatury to maksymalne wartości uzyskane podczas testów.
Platforma testowa
Procesor
AMD Ryzen 5 2600X @ 3,8 GHz
Chłodzenie
SilentiumPC Fera 3 RGB
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
Asus TUF X470-Plus Gaming
Karta graficzna
Gigabyte GeForce GTX 1660 Ti Gaming OC
Pamięć RAM
Team Group T-Force Vulcan Z 8GB 3000 MHz CL16
M.2
LiteOn MU X1 256 GB
Zasilacz
SilentiumPC Supremo FM2 Gold 750W
Monitor
Acer Predator XB271HU Abmiprz

Testy Krux Astral

Temperatury są trochę wysokie. Oczywiście nawet średniej klasy sprzęt spokojnie będzie działał w tej obudowie, ale po dwóch wentylatorach liczyłem na lepsze rezultaty. Ewidentnie małe rozmiary + częściowo zabudowany przód nie zapewniają idealnego przepływu powietrza. Warto jednak pamiętać, że nawet droższa konkurencja potrafi notować podobne wyniki więc biorąc to pod uwagę to nie jest źle. Ważne jest, że Krux Astral nie odstaje od pozostałych obudów, co jest już sukcesem. Konstrukcja jest za to cicha – dołączonych do obudowy wentylatorów na pewno nie usłyszycie podczas pracy.

Podsumowanie testu Krux Astral

Krux Astral kosztuje ok. 160 zł. Uważam, że w tej cenie jest to dobry wybór. Obudowa nawet nieźle sprawdzi się przy tańszych zestawach komputerowych, a przy tym oferuje hartowane szkło, pasek ARGB czy wystarczające do tańszych zestawów możliwości montażowe. Plusem jest też system zarządzania okablowaniem – choć przy płycie ATX mogło by być trochę lepiej to rozwiązane z otworami po prawej stronie obudowy.

Czytaj też: Test obudowy Krux Astro

Czytaj też: Test obudowy Genesis Irid 505 ARGB

Poza tym w Krux Astral zmieścicie sporo dysków czy długie zasilacze. Nie powinno być też problemów z większą chłodnicą montowaną na froncie. Ten niestety jest po części zabudowany, co ma wpływ na temperatury – pod tym względem nie jest bardzo dobrze, choć konkurencja w podobnych lub wyższych cenach może notować podobne wyniki. Do najlepszych sporo jednak Kruxowi brakuje.

Obudowa spokojnie poradzi sobie ze sprzętem z niskiej/średniej półki – oczywiście, jeśli nie przekroczycie maksymalnych wymiarów podzespołów. Te są dosyć ograniczone, więc i tak do Krux Astral nie wrzucicie bardzo mocnych grafik (są one zazwyczaj dosyć długie, choć z drugiej strony RTX 2080 SUPER w wersji od Gigabyte wszedł bez problemów) czy bardzo wysokich ochłodzeń procesora.

Z minusów muszę jeszcze wspomnieć o wyłamywanych zaślepkach PCI, braku filtra przeciwkurzowemu z przodu czy ciężkiej obsłudze filtra pod zasilaczem. Są to jednak mniejsze wady, które może tłumaczyć niska cena – nie możemy przy niej oczekiwać idealnej konstrukcji.

Czytaj też: Test obudowy Genesis Irid 353 ARGB

Czytaj też: Test obudowy Krux Trek

Krux Astral w cenie ok. 160 zł jest moim zdaniem propozycją wartą rozważenia. W szczególności powinni się nią zainteresować gracze – boczne szkło hartowane i pasek ARGB mogą dobrze komponować się z pozostałymi podzespołami.

Zdjęcia wykonałem za pomocą smartfona Oppo Reno 2.