Czy wszystkie planety w Układzie Słonecznym obracają się w tym samym kierunku?

kosmos

Wszystkie osiem planet tworzących Układ Słonecznych obraca się w tym samym kierunku co jego centralna gwiazda, czyli Słońce.

Ich orbity są określane mianem progresywnych. Takie ukierunkowanie jest konsekwencją początkowej rotacji obłoku gazu i pyłu, z którego uformowało się Słońce oraz planety, które wokół niego krążą.

Czytaj też: Wiecie, jaki jest najdalszy obiekt Układu Słonecznego?
Czytaj też: Gwiazda, która obraca się przeciwnie do swoich planet. Poznaliśmy położenie nietypowego układu
Czytaj też: Gwiazda, która przetrwała spotkanie z czarną dziurą. Jak to się dla niej skończyło?

Istnieją również planety o orbitach wstecznych, czyli takie, które poruszają się w kierunku przeciwnym do swoich gwiazd. Do wystąpienia tego zjawiska potrzeba jednak ogromnej ilości energii, dlatego takie obiekty są rzadkie. Orbity wsteczne są częściej spotykane w przypadku asteroid i komet, ponieważ mają one mniejsze masy i potrzeba mniej energii do odwrócenia kierunku ich poruszania.

Planety w Układzie Słonecznym obracają się w tym samym kierunku co Słońce

Oczywiście nie oznacza to, iż planety o orbitach wstecznych nie istnieją. Za przykład może posłużyć Kepler-2b i WASP-17b, gdzie zaszedł tzw. mechanizm Kozai. W praktyce chodzi o to, że oddziaływanie grawitacyjne trzeciego obiektu może wpłynąć na orbitę egzoplanety do tego stopnia, że w pewnym momencie ulegnie ona odwróceniu.

Czytaj też: Jeśli myślicie, że te białe punkty to gwiazdy, to jesteście w błędzie
Czytaj też: Pobliski układ TRAPPIST-1 składa się z zaskakująco podobnych planet
Czytaj też: Plejady fascynowały już naszych przodków. Czym są gwiazdy zwane Siedmioma Siostrami?

Innym możliwym mechanizmem jest efekt grawitacyjny związany z kolizją lub bliskim przelotem innego ciała niebieskiego. Wydaje się to jednak bardzo rzadko spotykane, ponieważ większość takich oddziaływań najprawdopodobniej doprowadziłoby do zniszczenia planety lub wyrzucenia jej z układu.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News