W ubiegłym miesiącu informowaliśmy Was o fiasku, jaki ponieśli twórcy, którzy zdecydowali się na Remake System Shocka. Wtedy mogliśmy spekulować, że projekt zostanie zawieszony na długo, a kwota w wysokości 1,35 miliona dolarów po prostu przepadnie. Teraz jednak okazało się, że studio nie ma zamiaru się poddawać i ostatecznie gra ma zadebiutować nie wcześniej, niż w 2020 roku.

Według założyciela studia Nightdive remake System Shocka przybrał w pewnym momencie postać, która nie miała nic wspólnego z oryginalną wersją gry. Było to oczywiście przypadkowe, bo jak sam twierdzi „Im więcej pracy wkładaliśmy w tę grę, tym więcej chcieliśmy zrobić. Przez to odchodziliśmy od oryginalnych założeń pierwszego, rewelacyjnego System Shocka„. W sprawie szybko zorientowali się sami fundatorzy, a nawet inwestorzy, którzy kręcili nosem na tak drastyczne zmiany. Ekipa miała przecież po prostu odświeżyć grafikę, a nie gruntownie zmieniać podstawy rozgrywki.

Nowe światło nadał sprawie wywiad redaktorów serwisu PCGamer z członkami studia Nightdrive Studios na tegorocznych targach GDC. Okazało się, że prace nad remasterem wrą, a pierwsze okazałe owoce tej pracy ujrzymy jeszcze w kwietniu. Wtedy to fundatorzy z Kickstartera mają otrzymać krótki filmik pokazowy na podstawie silnika Unreal Engine 4. Z kolei oficjalną premierę remaster System Shocka odbębni dopiero w 2020 roku i miejmy nadzieje, że tym razem twórcy będą trzymać swoją wyobraźnię na wodzy.

Źródło: pcgamer.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!